Długooo oczekiwane i wymarzone: Willy i Ugi
- anka.1984
- Posty: 223
- Rejestracja: 04 kwie 2012, 23:41
Hahahaha <lol> nawet nie mnie nie straszyohjia pisze:no to my prawie rodzina <lol> mój Julek to też synuś Ozzy'ego. Jeśli charakter ma po tatusiu to będziesz miała niezłe dwa diabełki w domu <mrgreen>
Z tego co wiem to mała jest strasznie żywa... Szogun z niej przeokrutny. To może chociaż Willy będzie aniołeczkiem <aniołek>
Już się śmiałam z chłopakiem, że co będzie jak nie ogarniemy towarzystwa i nam chałupę rozniosą. Stwierdził, że każdego się do innego kąta postawi i będą miały karne jeżyki. <mrgreen>
Już to widzę jak będą posłusznie i cicho siedzieć <diabeł>
- anka.1984
- Posty: 223
- Rejestracja: 04 kwie 2012, 23:41
Też tak myślę, że zawsze razem będzie fajniej poznawać nowe terytorium. W najgorszym wypadku będą nas olewać i skupią się na sobie (chociaż mam nadzieję, że tak nie będzie)Sonia pisze:Śliczna siostrzyczka![]()
No to będzie super, taki dwupak to od razu się zadomowi w nowym domku.
No właśnie... jak to jest? Jak kociaki są wzięte razem nie są bardziej odizolowane od nowych opiekunów? Przynajmniej na początku?
- asiunia0312
- Posty: 1208
- Rejestracja: 16 sty 2012, 10:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Olsztyn
- anka.1984
- Posty: 223
- Rejestracja: 04 kwie 2012, 23:41
Tak między 3 a 6 czerwca a zaraz potem, bo koło 7-8 cholernie długa podróż (przeprowadzka do Francji)
Nie wiem właśnie jak to zrobić. Czy najpierw je odebrać i dać kociakom parę dni na przyzwyczajenie do nas i wtedy dopiero wyjazd, czy nie kombinować i że tak brzydko napiszę z biegu, żeby się nie przyzwyczajały do miejsca w którym będą tylko moment.
Chociaż tak jak teraz piszę, to wydaje mi się, że chyba lepiej by było dla nich, żeby się trochę z nami oswoiły zanim wyjedziemy. Może nie będą miały aż tak dużego stresu jak już będą wiedziały kto z nimi w tym aucie siedzi. <suchy>
Nie wiem właśnie jak to zrobić. Czy najpierw je odebrać i dać kociakom parę dni na przyzwyczajenie do nas i wtedy dopiero wyjazd, czy nie kombinować i że tak brzydko napiszę z biegu, żeby się nie przyzwyczajały do miejsca w którym będą tylko moment.
Chociaż tak jak teraz piszę, to wydaje mi się, że chyba lepiej by było dla nich, żeby się trochę z nami oswoiły zanim wyjedziemy. Może nie będą miały aż tak dużego stresu jak już będą wiedziały kto z nimi w tym aucie siedzi. <suchy>
- tymabri
- Hodowca
- Posty: 1135
- Rejestracja: 18 paź 2010, 19:18
- Hodowla: Tymabri*PL
- Kontakt:
- anka.1984
- Posty: 223
- Rejestracja: 04 kwie 2012, 23:41
Jak myślicie odebrać je jak najwcześniej czy przed samą przeprowadzką?

O dogadanie jestem spokojna, kociaki cały czas mają ze sobą kontakt ;)tymabri pisze:jaka ladna koteczkagratuluje wyboru i juz mocno kciukam za bezstresowe dogadanie si ekociastych <ok>
a dziękujemy, dziękujemymargita pisze:przepiękna kotusia ... ale macie fajnie ... :-P
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
ojejciuuuuuuuuuuuuuuu jaki on słodziutki <zakochana> Aneczko gratuluję tych bóstw co się u Ciebie pojawią i trzymam <ok>anka.1984 pisze:Dzień dobry
Nazywam się Ugi i będę mieszkać z Williamem
Obrazek
Obrazek
Obrazek
No i postanowione i zaklepane. Towarzyszka Williego jest jego siostrzyczką (wspólny tatuś)
Jest starsza od Williego zaledwie o kilka tygodni, według Pana Tomasza jest smuklejsza od Williego (że niby Willy już teraz to puchacz??? <diabeł> ) i ma bardziej intensywny odcień niebieskiego. Więc może będzie między nimi lekka różnica kolorystyczna, bo w sylwetce bankowo <lol>
Jest już w takim wieku, ze można ją już odebrać, ale czekamy na Williama i całe towarzystwo wspólnie zagości w naszym domu.
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
hmmm ja bym osobiście je odebrała wcześniej, żeby "troszeczkę" was poznały ale to tylko moja opinia jakbym była na Twoim miejscu :-) ja odebrałam mojego małego też przed przeprowadzką, która odbyła się 5 dni później :-)anka.1984 pisze:Tak między 3 a 6 czerwca a zaraz potem, bo koło 7-8 cholernie długa podróż (przeprowadzka do Francji)
Nie wiem właśnie jak to zrobić. Czy najpierw je odebrać i dać kociakom parę dni na przyzwyczajenie do nas i wtedy dopiero wyjazd, czy nie kombinować i że tak brzydko napiszę z biegu, żeby się nie przyzwyczajały do miejsca w którym będą tylko moment.
Chociaż tak jak teraz piszę, to wydaje mi się, że chyba lepiej by było dla nich, żeby się trochę z nami oswoiły zanim wyjedziemy. Może nie będą miały aż tak dużego stresu jak już będą wiedziały kto z nimi w tym aucie siedzi. <suchy>