Moja Kupcia aprotuje. Rzucam jej kapsel od butelki, tak zeby spadł ze schodów. Ona grzecznie zbiega za nim po schodach i przynosi go w pyszczku na górę i czeka na jeszcze :-)
Twoje filmy sie nie otwieraja <hm>
Myślę, że do transportera wejdzie Przynajmniej u mnie było podobnie i upychać kota na siłę nie było trzeba, chyba zapominał, choć już tak bardzo chętnie nie wchodził
Alicja pisze:Myślę, że do transportera wejdzie Przynajmniej u mnie było podobnie i upychać kota na siłę nie było trzeba, chyba zapominał, choć już tak bardzo chętnie nie wchodził
Sytuacja wraca do normy, miałaś rację tylko raz tam dzisiaj spał, no ale zawsze to coś
Bartolka pisze:Moja Bibi aportuje i najśmieszniejsze jest to, że nikt jej tego nie uczył :-) H olly zaczęła parę dni temu, chyba nauczyła się od siostry <lol>
U nas to był zupełny przypadek, ale potem rzucałam wiele razy by się upewnić, uśmiałam się do łez, to tak strasznie zabawnie wygląda jak takie maleństwo taszczy w pyszczku zwiniętą w supełek reklamówkę