Emily i Colin

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Zablokowany
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia »

Gratuluję nowego członka rodziny. I jak ładnie już wspólne fotki :-)
Awatar użytkownika
donka
Posty: 652
Rejestracja: 20 mar 2011, 18:21

Post autor: donka »

Gratuluję słodkiego czekoladesa :kotek:
Awatar użytkownika
Dracanka
Posty: 2057
Rejestracja: 26 kwie 2010, 00:20

Post autor: Dracanka »

Gratulacje <klaszcze>
Awatar użytkownika
Matyldonka
Agilisowy Rezydent
Posty: 869
Rejestracja: 14 lut 2010, 14:40
Płeć: kobieta
Skąd: Warszawa

Post autor: Matyldonka »

Gratuluję dokocenia. Jednak co dwa koty to nie jeden :ok: :-)
Awatar użytkownika
Mago
Super Admin
Posty: 4597
Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Mago »

Gratuluję dokocenia :-)
Awatar użytkownika
gosiaczek8807
Posty: 732
Rejestracja: 09 lis 2009, 00:42

Post autor: gosiaczek8807 »

Super!
Czekam na więcej informacji!
Bardzo się cieszę <klaszcze>
Awatar użytkownika
kizior
Hodowca
Posty: 1337
Rejestracja: 09 mar 2009, 08:39
Płeć: k
Skąd: Szczecin

Post autor: kizior »

gratulacje :-) :kotek: :kotek:
Pola
Hodowca
Posty: 866
Rejestracja: 24 lis 2008, 09:51
Kontakt:

Post autor: Pola »

Gratuluję, co dwa ogony, to nie jeden ;)
Awatar użytkownika
Aga12
Posty: 783
Rejestracja: 23 wrz 2010, 12:31
Płeć: kobieta
Skąd: okolice Torunia

Post autor: Aga12 »

Ja też gratuluję.Mały śliczny i słodziutki.Strarsza siostra równie urocza.
anias
Posty: 249
Rejestracja: 21 mar 2011, 13:23

Post autor: anias »

Dziękujemy wszystkim za miłe słowa <pokłon>
i faktycznie co dwa ogonki to nie jeden.... zarówno radości jak i kłopotów... :-( właśnie mam za sobą pierwszą wizytę u weta... mały wczoraj wymiotował cały dzień... miałam wrażenie że w niedzielę chyba za dużo zjadł, bo i swoje chrupki i trochę chrupek starszej koleżanki, i saszetki trochę i mięska trochę... mały żarłok ;-))
wieczorem jednak pojechałam do weta, bałam się odwodnienia bo to maluszek przecież, dostał zastrzyk p/wymiotny i małą kroplóweczkę nawadniającą a najważniejsze że został przebadany - brzuszek miękki i powinno być dobrze! I faktycznie już od rana znów bryka i zaczyna jeść!!! Och te maluchy.... <roll>
Zablokowany