beev pisze:Moris miauczy i drapie transporter mimo że stawiam go na przednim siedzeniu obok siebie. Kiedyś jechałam z synem, to kota wyjęłam z transportera i był cichutko, ale to nie jest bezpieczne wiec wole jego płacz
Dorszka pisze:A jaki jest transporter? Z materiału, czy plastikowy?
beev pisze:Mamy plastikowy transporter
Przenoszę się z odpowiedzią tutaj
Jeśli to Pet Cargo, to już niewiele doradzę, ale jeśli to plastikowy "z kratką", to właśnie Pet Cargo może okazać się pomocny. Niektóre koty będą uparcie walczyć z transporterem, o którym myślą, że ma "słaby punkt", czyli jeśli jest z materiału, albo ma kratkę, o którą można zaczepić pazury. Ja mam różne transportery, i muszę starannie rozdzielać koty do przewożenia, bo jednym jest obojętne, w czym siedzą, a innym nie. Negra na przykład nie może jeździć w materiałowym, bo od razu drapie. Podobnie sprawdza te "z kratką", bo kratkę można solidnie złapać pazurami. Jeździ więc tylko w Pet Cargo, w którym takich elementów nie ma, i się uspokaja.
Dla większości kotów uspokajające jest postawienie transportera obok, na siedzeniu pasażera, żeby kot nas widział, chociaż są takie, które właśnie lepiej odsunąć. Może Pani spróbować przykryć transporter kocykiem, może się okazać, że jak Moris nie będzie Was widział, to się wyciszy.
Na pewno nie wolno kota wyciągać. Raz wyciągnięty, będzie tym bardziej domagał się wypuszczenia, bo koty są mądre, i błyskawicznie uczą się, które z ich zachowań przynoszą efekty. Można jeszcze ewentualnie przemyśleć opcję wożenia na siedzeniu w szelkach, ale przecież potem zawsze trzeba z kotem jakoś wysiąść, przyzwyczajenie do pobytu w transporterze jest, według mnie, najwłaściwsze.
Przepraszam, że tak pomiędzy życzeniami
