Bentley - niebieski brytyjczyk
- Betuś
- Posty: 4042
- Rejestracja: 21 sty 2014, 20:44
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Łódź
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Niestety do weterynarzy tak jak do lekarzy uważam, że trzeba mieć ograniczone zaufanie. Z całym szacunkiem oczywiście do ludzi wykonujących te zawody. Mam tutaj tylko to na myśli, żeby nie ufać bezgranicznie a kierować się własnym rozsądkiem. Na przykład konsultując pewne rzeczy z kimś bardziej doświadczonym.
Bentley to wspaniały kiciuś :-)
Bentley to wspaniały kiciuś :-)
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Lenka dam Ci przy okazji paski do oznaczania ph i złapiesz sobie z rana troszkę moczu i wpakujesz pasek w ten sposób będziesz dokładnie wiedzieć jakie jest ph w chwili pobrania ( szkoła Dorszki <diabeł> ) bo niestety może być tak ,że zanim Ty dasz mocz do badania te 0,5 ucieka i mocz jest bardziej obojętny.
To wszystko jest bardzo ważne
Ciężar moczu jest na granicy taki sam jak u Belluni musi mój uluibieniec więcej pić i tu nie ma bata MUSI !
Dołóż mu więcej miseczek , szklanek , kieliszków itp Kala każdego dnia czy tygodnia pije z czegoś zupełnie innego ( ,a pije po kilka chlipków z kilku naraz tak sobie chodzi i moczy języczek ) i to bardzo rozpija kota <lol> Ty wiesz ,ze ja wszytko pisze z praktyki i oparte o dyspozycje mojego GURU
Dorszki.
<serce> 
To wszystko jest bardzo ważne
Ciężar moczu jest na granicy taki sam jak u Belluni musi mój uluibieniec więcej pić i tu nie ma bata MUSI !
Dołóż mu więcej miseczek , szklanek , kieliszków itp Kala każdego dnia czy tygodnia pije z czegoś zupełnie innego ( ,a pije po kilka chlipków z kilku naraz tak sobie chodzi i moczy języczek ) i to bardzo rozpija kota <lol> Ty wiesz ,ze ja wszytko pisze z praktyki i oparte o dyspozycje mojego GURU
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Danusiu dziękuję Ci, że o Nas myślisz
. Jesteś kochana
. Zrobisz z Kalusi "wodoholiczkę" <diabeł> <lol>
- Bartolka
- Posty: 1956
- Rejestracja: 05 lis 2010, 20:51
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Poznań
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Ciekawe co Benley wykombinuje jak sie na sfinksy napatrzy <lol>yamaha pisze:<lol> Napatrzyl sie pewnie na forum na te wszystki pointy, pregulinki i inne prazkowce i pomyslal, ze on tez sprobuje "czarne" znaczenia <lol>
Lenka cieszę się, że wyniki dobre
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Mam nadzieję, że depilacja nie przyjdzie mu do głowy <lol>Bartolka pisze:Ciekawe co Benley wykombinuje jak sie na sfinksy napatrzy (...)
- AgnieszkaP
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 4857
- Rejestracja: 24 lut 2011, 16:16
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Lena, u nas w ostatnim badaniu Belluchny ph=7, za wysokie, no i są nieliczne struwity, a ciężar właściwy, tak jak napisała Dorszka, jest u Bentleya na granicy normy, u nas ostatnio niestety powyżej normy. Zaczęłam Bellę dopajać strzykawką, bo jej picie pozostawia sporo do życzenia, a na dodatek ostatnio jest prawie wyłącznie na suchymDorszka pisze:Lenko, ale 6 to prawidłowy odczyn, 6,5 to już prawie odczyn obojętny, i to już często są pierwsze struwityNie rozumiem lekarza...
Bardziej przejęłabym się ciężarem właściwym "na kresce" - Bentley koniecznie powinien więcej pić.
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Dostawiłam miskę z wodą na parapet, dodatkowo mokre Bentley dostaje od wczoraj dwa razy dziennie (rano mokry PoN, a wieczorem filetowane Moonlight/Moments ), a nie jak wcześniej raz dziennie. Do mokrej karmy wody dolewać niestety nie mogę, bo wówczas Bentley nie chce tknąć karmy
. Kiedyś dawałam mu wywar z mięsa i warzyw, taki bez przypraw jak gotowałam zupę, ale nie chciał nawet spróbować. Choć widzę, że on woli suchą karmę i w ciągu dnia na prawdę dużo jej zjada. Bentley siusia dużo, dziennie znajduję w kuwecie 4 kulki, czasami 5.
- AgnieszkaP
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 4857
- Rejestracja: 24 lut 2011, 16:16
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
U nas ledwo 2Miss_Monroe pisze:Bentley siusia dużo, dziennie znajduję w kuwecie 4 kulki.
Belli nie daję mokrego, bo w kuwecie <kciukwdół> A Hills i/d, jedyna karma, która się sprawdzała, przejadła się
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
U mnie Bentley miewa takie okresy, że całkowicie przestaje jeść mokre i nagle z dnia na dzień karma powraca do łask. Tak było z Moonlight, której nie jadł ze dwa miesiące jak dobrze pamiętam.
Mnie bardzo cieszą te powroty :-)
Mnie bardzo cieszą te powroty :-)
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Moja Missy ostatnio nie chce jesc mokrego tez
Nawet ulubiony tunczyk z Almo Nature "nie wchodzi", 3/4 (albo i lepiej) laduje od paru dni w smietniku...
Nie wiem co jej odbilo
Nawet ulubiony tunczyk z Almo Nature "nie wchodzi", 3/4 (albo i lepiej) laduje od paru dni w smietniku...
Nie wiem co jej odbilo