Tak samo jak kiedyś jeszcze w liceum miałem kilka pająków i gekona to mama była bardzo zła i przeciwna. Po jakimś czasie dosłownie siadała na wprost terrariów i patrzyła co zwierzaczki robią i sama je przekarmiała "bo one tak fajnie polują na te robaczki".
Dzisiaj wreszcie dotarło zamówienie z zooplusa więc zabawki i jedzonko już jest - mam nadzieję że do puszek się przekonają. Podobno to rasa strasznie "żarta" ze względu na swój metabolizm. Może nie będą wybrzydzać z pysznych puszeczek które postanowiłem kupić. teraz jeszcze czekam na drapaki i dom gotowy na przywitanie.
Najbardziej się uśmiałem jak w rossmannie mi zaproponowali kartę rabatową dla dziecka gdy kupowałem kosmetyki dla niemowląt.
Sofa niestety boki ma z ekoskóry - jak meblowałem salon rok temu nie myślałem o kotach. Jak poniszczą to się najwyżej zmieni tapicerkę - nie ma co płakać.
Jak patrzę na zdjęcia jak te to się utwierdzam w przekonaniu że dwóch braci to była najlepsza decyzja
