Gustaw Z Kociego Dworu*PL
- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt:
A może nie, Brachol też ma agorafobię i już sam widok korytarza przypila go do podłogi... Może to rodzinneVanicca pisze:Przełamie się <mrgreen> . Później nie da Ci żyć i będzie się pchać nawet na mały spacerek na klatkę schodową <mrgreen> . Znam to z autopsji
Ale fajnie, że masz dla niego ogródek
- Vanicca
- Posty: 1020
- Rejestracja: 18 wrz 2009, 19:15
My mamy kawalerkę <mrgreen> . Moi rodzice mieszkają w domu z ogrodem, także Harita ma ogródek tylko raz na jakiś czas :-) . To wszystko jest stopniowe. Za pierwszym razem przesiedziała pół dnia pod drzwiami na taras zastanawiając się czy wyjść, później z wyjazdu na wyjazd poszerzała teren :-) . Teraz całymi dniami i nocami przesiaduje na parapecie <mrgreen>, pcha się na klatkę schodową, jak widzi że się pakujemy to włazi do transportera i czeka aż ruszymy, bo wie że jedziemy na wieś <mrgreen>
- martha
- Posty: 404
- Rejestracja: 10 lip 2009, 13:58
Ten tydzień Gustaw spędził na "tymczasie" u Willsona. Nie było innego wyjścia, ale kot poradził sobie mimo wszystko świetnie :-)
Pierwsze 3 dni oczywiście się bał, nie jadł, nie pił i siedział schowany pod łóżkiem... Ale później zaczął mruczeć, bawił się z Willsonem, miał apetyt
Koty urządzały dzikie wyścigi po mieszkaniu
A jak dzisiaj przyjechałam go odebrać, Gustaw nie bardzo chciał wracać z wakacji, a Willson stanął na transporterze z miną: "On tu zostaje" <lol>
Oczywiście u siebie nie musiał długo się zadamawiać. Może w końcu zrozumiał, że obcy ludzie nie są tacy straszni
Tu jeszcze przed wyjazdem:

A tu zapasy (Gustaw to ten na dole <lol> )

Z okularami to tylko na plażę

Pierwsze 3 dni oczywiście się bał, nie jadł, nie pił i siedział schowany pod łóżkiem... Ale później zaczął mruczeć, bawił się z Willsonem, miał apetyt
Koty urządzały dzikie wyścigi po mieszkaniu
A jak dzisiaj przyjechałam go odebrać, Gustaw nie bardzo chciał wracać z wakacji, a Willson stanął na transporterze z miną: "On tu zostaje" <lol>
Oczywiście u siebie nie musiał długo się zadamawiać. Może w końcu zrozumiał, że obcy ludzie nie są tacy straszni
Tu jeszcze przed wyjazdem:

A tu zapasy (Gustaw to ten na dole <lol> )

Z okularami to tylko na plażę

- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt:
- martha
- Posty: 404
- Rejestracja: 10 lip 2009, 13:58
Dzisiaj odwiedził nas Willson i będzie naszym gościem przez najbliższe dwa tygodnie
Willie jest zdziwiony, ale chyba nie przestraszony. Za to Gustaw chodzi wszędzie za kolegą i kontroluje co ten robi :-)
Pod łożkiem się "bawią", a mnie to troche przeraża więc cały czas sprawdzam, czy jeszcze żyją
A Gustawson może troche schudnie <diabeł> Bo Willątko jest malutkie i chudnąć nie musi...
Będę pisać co u chłopaków słychać i może wstawie jakieś zdjęcia
Willie jest zdziwiony, ale chyba nie przestraszony. Za to Gustaw chodzi wszędzie za kolegą i kontroluje co ten robi :-)
Pod łożkiem się "bawią", a mnie to troche przeraża więc cały czas sprawdzam, czy jeszcze żyją
A Gustawson może troche schudnie <diabeł> Bo Willątko jest malutkie i chudnąć nie musi...
Będę pisać co u chłopaków słychać i może wstawie jakieś zdjęcia
- manita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3446
- Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
- Kontakt: