iada sierpniowa pisze:Ja przepraszam Pani Doroto, ale nie mogę się powstrzymać od poruszenia tematu futerka.
Oczywiście jestem w temacie laikiem czyli właścicielem nakolankowego brytka.
W ogóle jednak nie rozumiem czemu ono ma być właśnie crispy,
To, że futerko jest crispy, to wynik tego, że jest krótkie, włos jest "postawiony" i gruby. Taki dywanik, wykładzina. Futerko jedwabiste mają mieć koty egzotyczne, takie satynowe i jedwabiste futro zawsze trochę "leży". Futro postawione jest również BARDZO przyjemne w dotyku, tylko inaczej, niż takie jedwabiste. Ale wszystko jest jak należy, te jedwabiste trafiają do Was, na kolanka, i jako osoby nie zwracające uwagi na takie szczegóły, jesteście zadowoleni, my jesteśmy zadowoleni, że Wy jesteście zadowoleni, czyli wszyscy są szczęśliwi!
Gamoń ma bardzo dobre futro, właśnie takie krótkie i "chrupiące".
Molly, temat uszu jest tematem fantastycznym, uszy zawsze spędzają nam sen z powiek, bo najczęściej kupując kota musimy opierać się na zdjęciach. Zdjęcie jest tylko dwuwymiarowe, i uszy na nim ZAWSZE wyjdą na większe, niż są w rzeczywistości, chyba, że kot lekko pochyli głowę, a my go akurat umiejętnie ustrzelimy. Poza tym bardzo wiele kotów zaczyna rosnąć od uszu, co wcale nie znaczy, że będą potem duże - po prostu w pewnym momencie przestają rosnąć, a głowa je dogania, niekiedy nawet przegania. Ważne jest położenie, i to, jak kot je trzyma. Zrobienie kotu zdjęcia en face zawsze kończy się optycznym powiększeniem uszu, z drugiej strony pokazuje je właśnie w najmniej korzystnym położeniu, bo kot je intensywnie skręca do przodu, i ustawia jak najbardziej w kierunku dźwięku. Wtedy się patrzy na odstęp pomiędzy, i prawda wychodzi na jaw <lol> Natomiast wielkość jest sprawą, której z takiego zdjęcia się nie ocenia. Jeśli więc kot w takiej wyciągniętej pozycji (bo Perla na tych zdjęciach wyciąga się do nieprzytomności ze wszystkim, całym ciałem, wszystko jest napięte), jest dla nas do zaakceptowania, to jest duża szansa, że w realu nam się spodoba. Uszy, ich wielkość, ocenia się,patrząc na kocią głowę z tyłu, kiedy trzyma je naturalnie, podobnie zresztą ich położenie, bo napięty kot potrafi je bardzo przesunąć na szczyt, a rozzłoszczony rozsunąć na boki - to bardzo ruchome elementy głowy są
Mysza, za co mam się jeszcze wziąć?