Balerinka w nowym domu
-
O-l-g-a
- Hodowca
- Posty: 67
- Rejestracja: 18 sie 2009, 23:43
- Hodowla: Bri-Misie*PL
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Łódź
- Kontakt:
Re: Szukam domu dla brytyjki - aktualne!
Jej nowi opiekunowie mają duzo cierpliwości i zrobiliby dla niej i dla Dextera wszystko, ale tu właśnie najlepszym wydaje sie rozdzielenie kotów.
Teraz sobie uświadomili te wszystkie zachowania jej, siadanie w drzwiach, pod drapakiem, na drodze do kuwety, przy zejściu z parapetu i zachowanie Dextera, który od tygodnia "przygasł", nie biegał, zanim wszedł do pokoju upewnial sie czy droga wolna.
Przeanalizowalam wszystko, skonsultowalam sie z mądrzejszymi ode mnie i doszliśmy do wniosku, ze lepiej nie będzie.
Juz ją zabralam. Oczywiscie były łzy, ale tak jest lepiej. I widziałam tez Dextera, jaki jest spięty i wiem, ze ją trzeba było zabrać. Jak mówiła Vicky Halls koty trzeba kochać rozumem, nie tylko sercem.
W domu wyszła z transportera i przywitala sie z kotami i psem. Łazi i sie rozgląda. Nie było jej tu raptem trzy tygodnie, wiec pamięta doskonale wszystko i wszystkich. Pewnie jej sie wydaje, ze wróciła z wakacji.
Chciałabym wierzyć, ze coś sie zmieni i pouklada i ze ona będzie mogła tu zostać.
Teraz sobie uświadomili te wszystkie zachowania jej, siadanie w drzwiach, pod drapakiem, na drodze do kuwety, przy zejściu z parapetu i zachowanie Dextera, który od tygodnia "przygasł", nie biegał, zanim wszedł do pokoju upewnial sie czy droga wolna.
Przeanalizowalam wszystko, skonsultowalam sie z mądrzejszymi ode mnie i doszliśmy do wniosku, ze lepiej nie będzie.
Juz ją zabralam. Oczywiscie były łzy, ale tak jest lepiej. I widziałam tez Dextera, jaki jest spięty i wiem, ze ją trzeba było zabrać. Jak mówiła Vicky Halls koty trzeba kochać rozumem, nie tylko sercem.
W domu wyszła z transportera i przywitala sie z kotami i psem. Łazi i sie rozgląda. Nie było jej tu raptem trzy tygodnie, wiec pamięta doskonale wszystko i wszystkich. Pewnie jej sie wydaje, ze wróciła z wakacji.
Chciałabym wierzyć, ze coś sie zmieni i pouklada i ze ona będzie mogła tu zostać.
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
Re: Szukam domu dla brytyjki - aktualne!
Bardzo współczuję. Szkoda, zabrałabym ją, bo moi rodzice po cichu marzą o brytku, ale niestety, to tylko niespełnione marzenie.
- madziulam2
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2820
- Rejestracja: 17 lis 2009, 18:18
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
Re: Szukam domu dla brytyjki - aktualne!
Olga a czy dalej interesuje Cię tylko Łódź, czy rozsiewać wici wśród konkretnych ludzi np. u nas w Krakowie??
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Re: Szukam domu dla brytyjki - aktualne!
Z wykładu Vicky Halls niestety umknęło większości absolutnie najważniejsze - że dla kotów trzeba mieć odpowiednie wnętrze, odpowiednie otoczenie. Niestety, najczęściej traktuje się to lekko. Dla trudnych kotów trzeba mieć otoczenie dwa razy bogatsze, niż teoretycznie potrzeba. I nie chodzi tu tylko o dostawienie kuwety. Czy nowi opiekunowie "rozbudowali" dom? Na ile?O-l-g-a pisze:Juz ją zabralam. Oczywiscie były łzy, ale tak jest lepiej. I widziałam tez Dextera, jaki jest spięty i wiem, ze ją trzeba było zabrać. Jak mówiła Vicky Halls koty trzeba kochać rozumem, nie tylko sercem.
Trzymam kciuki za dobry dom dla Baleriny, na pewno dla niej najbezpieczniej będzie, żeby był to dom tylko dla niej. A powyższe napisałam, bo jest to da Baleriny najwyraźniej ważne, elementem stresującym w kolejnym domu może być niekoniecznie inny kot.
-
O-l-g-a
- Hodowca
- Posty: 67
- Rejestracja: 18 sie 2009, 23:43
- Hodowla: Bri-Misie*PL
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Łódź
- Kontakt:
Re: Szukam domu dla brytyjki - aktualne!
Dorota, ja byłam na seminarium z Vicky Halls, uważnie słuchałam i notowalam.
Zrobiliśmy naprawdę wszystko jak należy i byliśmy do tej adopcji przygotowani.
Tu problem tkwi w Balerinie i jej konstrukcji psychicznej. Ona sie boi i dlatego atakuje. Boi sie na zapas i atakuje na wszelki wypadek.
Dom miała duzy i ilośc "zasobów" jak to określa Vicky, wystarczającą.
Cała "akcja" wprowadzenia jej do tego domu była prawidłowa i nikt tu nie popełnił żadnego błędu.
Dziś tez konsultowalam jej przypadek i wiem, ze dla niej najlepszy będzie dom bez kota.
Zrobiliśmy naprawdę wszystko jak należy i byliśmy do tej adopcji przygotowani.
Tu problem tkwi w Balerinie i jej konstrukcji psychicznej. Ona sie boi i dlatego atakuje. Boi sie na zapas i atakuje na wszelki wypadek.
Dom miała duzy i ilośc "zasobów" jak to określa Vicky, wystarczającą.
Cała "akcja" wprowadzenia jej do tego domu była prawidłowa i nikt tu nie popełnił żadnego błędu.
Dziś tez konsultowalam jej przypadek i wiem, ze dla niej najlepszy będzie dom bez kota.
- maga
- Hodowca
- Posty: 3486
- Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
- Hodowla: KRABRIKA*Pl
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Kontakt:
Re: Szukam domu dla brytyjki - aktualne!
Olga Magda w poście powyżej pytała czy interesuje Cię dom w Krakowie?
To mógłby być naprawdę dobry dom
To mógłby być naprawdę dobry dom
-
O-l-g-a
- Hodowca
- Posty: 67
- Rejestracja: 18 sie 2009, 23:43
- Hodowla: Bri-Misie*PL
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Łódź
- Kontakt:
Re: Szukam domu dla brytyjki - aktualne!
Wolałabym Łódź, ale jeśli gdzieś dalej jest ten idealny dom to tez rozważę.
Dla zainteresowanych Baleriną napiszę jeszcze raz:
Kotka jest zdrowa, silna i duza. Nigdy nawet nie kichneła.
jest wysterylizowana, ma paszport, mikroczip i oczywiscie rodowód.
Miała robione echo serca ( jak wszystkie moje koty ) i ma to serduszko idealne.
Jest kotem bojazliwym, nie będzie witała radośnie gości, raczej schowa sie wtedy i przeczeka ich wizytę.
Potrzebuje czasu by zaufać, ale potrafi obdarzyć człowieka silnym uczuciem i okazywać to. Pięknie mruczy i cudownie sie przytula. Ale na to trzeba sobie zasłużyć.
Boi sie dzieci, małych najbardziej.
Urodziła sie w domu, w którym były psy. Mieszka u nas z psem. Często ociera sie o psa i generalnie nie miałaby problemu by mieszkać z innym psiakiem.
Nigdy nie była agresywna w stosunku do ludzi. Nie ma żadnego problemu z jej pielęgnacja, skracaniem pazurkow, czyszczeniem uszu itd.
Z reguły strach ją paraliżuje, nie prowokuje do walki. Dlatego nawet u weterynarza łatwo sie ja "obsługuje".
Ma dobry apetyt, je niemal każde chrupki ( RC, TOTW, Hills, Almo Nature i wiele innych ) i nie miewa żadnych sensacji.
Lubi tez wołowinę, kurczaka gotowanego i wszelkie saszetki i puszki.
Jeśli wiec chodzi o żywienie to kot bezproblemowy.
Załatwia sie wyłącznie do kuwety. Nawet wystraszona i zestresowana w nowym domu, czy będąc na kryciu nigdy nie nabrudzila.
To naprawdę bardzo ładny i miły kot.
Tyle, ze kot bojazliwy.
Potrzebuje domu spokojnego. Bezdzietnej pary ( no chyba, ze dzieci juz dorosłe i najlepiej na swoim ) lub osoby samotnej. Domatorow nie prowadzących bogatego życia towarzyskiego.
W poprzednim domu bardzo szybko ( jak na Balerinę ) polubila nowych opiekunów. Przychodziła sama na pieszczoty i juz po trzech tygodniach zupełnie sie nie bała.
Dla zainteresowanych Baleriną napiszę jeszcze raz:
Kotka jest zdrowa, silna i duza. Nigdy nawet nie kichneła.
jest wysterylizowana, ma paszport, mikroczip i oczywiscie rodowód.
Miała robione echo serca ( jak wszystkie moje koty ) i ma to serduszko idealne.
Jest kotem bojazliwym, nie będzie witała radośnie gości, raczej schowa sie wtedy i przeczeka ich wizytę.
Potrzebuje czasu by zaufać, ale potrafi obdarzyć człowieka silnym uczuciem i okazywać to. Pięknie mruczy i cudownie sie przytula. Ale na to trzeba sobie zasłużyć.
Boi sie dzieci, małych najbardziej.
Urodziła sie w domu, w którym były psy. Mieszka u nas z psem. Często ociera sie o psa i generalnie nie miałaby problemu by mieszkać z innym psiakiem.
Nigdy nie była agresywna w stosunku do ludzi. Nie ma żadnego problemu z jej pielęgnacja, skracaniem pazurkow, czyszczeniem uszu itd.
Z reguły strach ją paraliżuje, nie prowokuje do walki. Dlatego nawet u weterynarza łatwo sie ja "obsługuje".
Ma dobry apetyt, je niemal każde chrupki ( RC, TOTW, Hills, Almo Nature i wiele innych ) i nie miewa żadnych sensacji.
Lubi tez wołowinę, kurczaka gotowanego i wszelkie saszetki i puszki.
Jeśli wiec chodzi o żywienie to kot bezproblemowy.
Załatwia sie wyłącznie do kuwety. Nawet wystraszona i zestresowana w nowym domu, czy będąc na kryciu nigdy nie nabrudzila.
To naprawdę bardzo ładny i miły kot.
Tyle, ze kot bojazliwy.
Potrzebuje domu spokojnego. Bezdzietnej pary ( no chyba, ze dzieci juz dorosłe i najlepiej na swoim ) lub osoby samotnej. Domatorow nie prowadzących bogatego życia towarzyskiego.
W poprzednim domu bardzo szybko ( jak na Balerinę ) polubila nowych opiekunów. Przychodziła sama na pieszczoty i juz po trzech tygodniach zupełnie sie nie bała.
- madziulam2
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2820
- Rejestracja: 17 lis 2009, 18:18
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
Re: Szukam domu dla brytyjki - aktualne!
Olga puszczam zatem dalej - w zasadzie bardzo blisko bo do mojej siostry 
ona z natury trzeźwo myśląca więc jeśli się zainteresuje to będzie się już osobiście z Tobą kontaktować.
ona z natury trzeźwo myśląca więc jeśli się zainteresuje to będzie się już osobiście z Tobą kontaktować.
-
O-l-g-a
- Hodowca
- Posty: 67
- Rejestracja: 18 sie 2009, 23:43
- Hodowla: Bri-Misie*PL
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Łódź
- Kontakt:
Re: Szukam domu dla brytyjki - aktualne!
nadal szukamy domu 
- madziulam2
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2820
- Rejestracja: 17 lis 2009, 18:18
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
Re: Szukam domu dla brytyjki - aktualne!
Olga moja siostra intensywnie myśli... chce podjąć najlepszą i pewną decyzje i dla siebie i dla kotki zanim zadzwoni do Ciebie z pytaniem "co Ty na to". Sama wiesz, że to ważna decyzja i nie należy Jej pochopnie podejmować (a moja siostra do narwanych nie należy -w końcu farmaceuta czyli wszystko musi być wyważone, uporządkowane i przemyślane).
