Tiffany
- zuzuzanta
- Posty: 438
- Rejestracja: 19 lis 2011, 12:53
Wczoraj mój brat dostarczył mi przesyłkę zakupioną u magi. Kruszyna oszalała na punkcie piórek. Wreszcie zachciało jej się ruszyć szanowne cztery litery z rozety po coś więcej niż tylko odwiedzenie misek z jedzeniem. W tych piórkach jest moc <lol> . Tiffcok wariuje jak mały kociak, nawet salta kręci w powietrzu (zupełnie jak kiedyś, zanim jeszcze doszła do wniosku, że po co się czymkolwiek bawić jak przecież można tylko spokojnie obserwować ja służba robi z siebie
chcąc zachęcić do jakiejkolwiek zabawy).








- zuzuzanta
- Posty: 438
- Rejestracja: 19 lis 2011, 12:53
Wchodzę dzisiaj do sklepu z frontami meblowymi (bo mi się zmian zachciało), a w tym samym sklepie kilka miesięcy temu mój mąż kupował płytę, która robi za podstawę pod drapakiem (kupiliśmy u Rufiego rozetę w dywanie i słupy, a budkę zrobiliśmy ze starego drapaka). No więc wchodzę do tego sklepu, a kobitki tam pracujące w krzyk "znowu dla kota jakieś cuda budujecie?" Padłam, bo ja tam pierwszy raz w życiu byłam (ale sprzedawczynie mnie znają, bo Wadowice to mała mieścina) i chyba mój mąż musiał coś o tym drapaku napomknąć jak płytę kupował. Kobitki patrzyły na mnie dziwnie <lol>
- tina
- Hodowca
- Posty: 53
- Rejestracja: 14 lut 2011, 09:06
- Hodowla: Amazing Aisha*PL
- Kontakt:
-
kotku
- Posty: 4225
- Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51
- Audrey
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6092
- Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kujawy
Kotku, to jak w "Koglu moglu" cielęcinka dla pudelka Pusi <lol>kotku pisze:Super zabawa z tymi piórkami <mrgreen> Moje chłopaki też za nimi szaleją.
Pozazdrościć sławy w meblowym <lol>Ja raz się tylko odważyłam w sklepie powiedzieć, że ten rozbeft to dla kota.. po reakcji pani ekspedientki od tamtej pory zachowuję tę wiadomość dla siebie
Głaski dla Tiffki.
A Tfciorka śliczna, niebieściutka kocinka. Jak oczko ładnie puszcza do Pańci :-)
- zuzuzanta
- Posty: 438
- Rejestracja: 19 lis 2011, 12:53
Moja mama, kiedy kupuje mięsko dla psa w zaprzyjaźnionym sklepie, żeby nie wprawiać w zdziwienie innych kupujących, posyła do pani sprzedawczyni magiczne hasło "I jeszcze kawałek mięska dla przyjaciela" <lol> (sprzedawczyni doskonale wie o co chodzi). Mówiłam tej mojej mateczce, że nie zdziwię się, jeśli ktoś "życzliwy" doniesie mojemu tacie, że żona coś na boku kręci.
- fiszunia
- Posty: 106
- Rejestracja: 06 paź 2012, 23:45
Hahahaha no tak, cielęcinka zadnia 
Moja mama w Tesco raz stała w kolejce ogromnej i kupowała wątróbkę drobiową dla psa, bo lubi sobie czasem pochrupać no i jakieś tam do tego żeberka
No i do tej babki ze 4 kg a babka "ooo to dużą ma pani rodzinę" "nie psa duzego". Mina baby z tyłu w kolejce bezcenna - tez kupowala wątróbkę ale chyba dla siebie
To samo ma się pasztetów w sklepie, mama bierze od razu 20sztuk na drobne przekąski dla suni ;D Zawsze jak kupuje żarcie to nie mniej niż 6kg na raz.
W końcu rodzice mają bernardyna.... <gwiżdże>
Moja mama w Tesco raz stała w kolejce ogromnej i kupowała wątróbkę drobiową dla psa, bo lubi sobie czasem pochrupać no i jakieś tam do tego żeberka
W końcu rodzice mają bernardyna.... <gwiżdże>
