Niech kocica szybko zapomni o tych strasznych wyczynach wetowych
Tiffany
- maga
- Hodowca
- Posty: 3486
- Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
- Hodowla: KRABRIKA*Pl
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Kontakt:
- zuzuzanta
- Posty: 438
- Rejestracja: 19 lis 2011, 12:53
Dzięki za miłe słowa. Czas leci niesamowicie. Już tydzień minął, a mnie się wydaje, że to było wczoraj. Tiffka wróciła do formy, foch odszedł w niepamięć. Mam takie wrażenie, że zrobiła się jeszcze bardziej przytulasta niż była przed zabiegiem (a ja tak się bałam jeszcze przed przywiezieniem jej z hodowli, że będzie panna niedotykalska). Kubraczka nadal nie cierpi i pała do niego wielką nienawiścią. Dlatego, jak tylko jestem w domu i mam czas żeby ją kontrolować zdejmujemy kubraczek. Tiffka chyba instynktownie czuje, że nie może maltretować rany, więc omija ją i zostawia w stanie nienaruszonym. Z tego co widzę ranka goi się pięknie. W niedzielę lub poniedziałek jedziemy wyciągnąć szwy, a potem dla uczczenia chwili i dla satysfakcji Tiffcoka komisyjnie spalimy kubraczek, bo jest w takim stanie, że już chyba nikomu się nie przyda.
- asiunia0312
- Posty: 1208
- Rejestracja: 16 sty 2012, 10:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Olsztyn
- zuzuzanta
- Posty: 438
- Rejestracja: 19 lis 2011, 12:53
Tiffcok niemal od początku pchała się na kolana, a teraz najchętniej w ogóle by z nich nie schodziła.Lumi pisze:bardzo fajnie, że mała tak szybko doszła do siebie :-) ja u swojej też zauważyłam, jakby większą potrzebę na mizianie :-) mam nadzieje, że i kiedyś sama przyjdzie na kolanka :-) głaski dla pięknej panienki
- zuzuzanta
- Posty: 438
- Rejestracja: 19 lis 2011, 12:53
Dzisiaj, mam nadzieję ostatecznie, zakończyła się nasza przygoda ze sterylizacją. Właśnie wróciłyśmy od weta, szwy zdjęte, ranka pięknie zagojona. Tiffcia dzielna niesamowicie. Wet obciął również pazurki. Chętnie z tego skorzystałam, bo nie chciałybyście widzieć jak to wygląda u nas w domu <diabeł> . Dantejskie sceny, płacz niemiłosierny, mimo że działamy z mężem szybko i zdecydowanie. A u weta totalny luz, ani jednego wyrywanka czy płaczu. Istny <aniołek> . W nagrodę dostała wędkę z jej ulubionymi piórkami. Ciekawe czy do południa wytrzyma (ta wędka oczywiście) <lol> .
Szczęśliwe, pozdrawiamy wszystkie forumowe koty i koteczki
i jeszcze raz dziękujemy za kciuki i dobre słowa.
Szczęśliwe, pozdrawiamy wszystkie forumowe koty i koteczki
- asiunia0312
- Posty: 1208
- Rejestracja: 16 sty 2012, 10:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Olsztyn