Meg zwana Kocinką

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Zablokowany
Awatar użytkownika
asiek
Agilisowy Rezydent
Posty: 1200
Rejestracja: 19 cze 2009, 20:38

Post autor: asiek »

Kota cudna!
Marina
Posty: 553
Rejestracja: 05 sty 2011, 15:24

Post autor: Marina »

Meg miłościwie panująca, z góry patrzy na swoje włości i czegoś wypatruje.

Śliczna :kotek:
kotku
Posty: 4225
Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51

Post autor: kotku »

Oj jaka kochana bidulka <zakochana> Chodź no kocinko na rączki do cioci, chodź, chodź. Podrapiemy za uszkiem, cmokniemy w pyszczek :kotek: A i z Tosiem się będziesz mogła pobawić. Mamy też w domu laserowy wskaźniczek! :radocha:
Awatar użytkownika
AgnieszkaP
Agilisowy Rezydent
Posty: 4857
Rejestracja: 24 lut 2011, 16:16
Płeć: kobieta
Skąd: Warszawa

Post autor: AgnieszkaP »

tymabri pisze:tia... widac kicia jasno dala do zrozumienia,ze marzy o towarzystwie... a TY NIE MASZ WYJSCIA :) musisz sie dokocic :) hehehe
Fakt, ona wyjątkowo wyraźnie daje to do zrozumienia. Wielkie głaski dla Kocinki :kotek:
Awatar użytkownika
Gosia i Ira
Hodowca
Posty: 1683
Rejestracja: 25 lis 2008, 11:49
Kontakt:

Post autor: Gosia i Ira »

widać jakie życie ma bezproblemowe <lol>
Bożena
Posty: 301
Rejestracja: 18 paź 2011, 23:19

Post autor: Bożena »

Megusia jest piękna :kotek: :kotek: jeśli chodzi o jedzonko to mój Kacper jadł by wszystko oprócz chrupek ,więc niewiadomo co lepsze?Głaski i całusy dla dziewczynki :kotek: :kiss:
Awatar użytkownika
Dracanka
Posty: 2057
Rejestracja: 26 kwie 2010, 00:20

Post autor: Dracanka »

Wypatruje towarzysza z tej górnej półeczki <gwiżdże>
Awatar użytkownika
kosanna
Posty: 1050
Rejestracja: 08 sty 2011, 12:37

Post autor: kosanna »

manita pisze:faktycznie życie ciężkie, aż łapy opadają (z drapaka) <lol>
<rotfl> Rozśmieszyłaś mnie bardzo!

Dokocenie jest obowiązkowe co do tego nie mam wątpliwości, tylko jak sobie upatrzę jakiegoś delikwenta, to z moim refleksem szachisty korespondencyjnego już go zarezerwują! A przed tym trzeba jeszcze wysterylizować Meg co mnie skutecznie hamuje przed... dokoceniem. Maluchy są już przeważne wysterylizowane, ale żeby kotka też nie była taka "terytorialna" i przed tą całą aferą z dokoceniem doszła do siebie i wydobrzała. To najgorszy zabieg świata! I trzeba dostać na niego URLOP, ale na szczęście w tym miesiącu (ferie) go nie dostałam. Uff. <gwiżdże>

Pożartuję sobie teraz (mam nadzieję, że na forum lubią czarny humor!) :-) Tak sobie myślę, że propozycja KOTKU, co by się nasze wspólne kotki razem pobawiły... Super! Niech się "pobawią", a jakie z tego by fajne dzieci były, którymi byśmy się podzieliły oczywiście... ;-)) Wtedy i dokocenie byłoby bezproblemowe ;-)) <diabeł>

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Meg: Zapomniałam Wam powiedzieć, że jak mam dobry humor to potrafię się idelanie zlać z otoczeniem. Taki ze mnie kameleon... Mało brakowało, a pani już nie raz by mnie "podeptała". Na szczęście ja mam bardzo dobry refleks! :-)
Awatar użytkownika
Mago
Super Admin
Posty: 4597
Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Mago »

kosanna pisze:(...)To najgorszy zabieg świata! I trzeba dostać na niego URLOP, ale na szczęście w tym miesiącu (ferie) go nie dostałam. Uff. <gwiżdże>
Kosanno, kastracja kota to jeden z najłatwiejszych zabiegów. No chyba, że doszło już do ropomacicza. Widzę, że jesteś z Warszawy, więc masz naprawdę niezły wybór lecznic mniejszych i większych, gdzie profesjonalnie przeprowadzą tę operację.
Meg już dawno powinna być ciachnięta :kotek:
Stres zawsze jest, jak przy każdym zabiegu pod narkozą, ale to kiepski doradca.
Czy kotka może umrzeć podczas zabiegu? Zawsze jest takie prawdopodobieństwo, ale można to przyrównać do jazdy samochodem. Wszyscy jeździmy, choć wypadki, w tym śmiertelne się zdarzają.

Zrób tylko kotce pełne badania krwi i moczu, ale to i tak pewnie wet by zlecił.
Awatar użytkownika
kosanna
Posty: 1050
Rejestracja: 08 sty 2011, 12:37

Post autor: kosanna »

Ja dzisiaj cały dzień na komputerze, bo pracuję w domu, a w domu jestem podłączona do internetu! :-) Mago dzięki za poradę. Ja chciałabym skorzystać z usług wetrynarza z hodowli Muezzi. Na początku chciałam, żeby zabieg wykonał okulista (od udrażniania kanalików łzowych) i chirurg (od sterylizacji) "w jednym". Jednak pani z tej hodowli poradziła mi wetrynarza, który przeprowadza zabieg tak, że kotki nie muszą chodzić w tym kubraczku, bo zostaje po operacji tylko centymetrowa ranka. Kotki tej pani mają się bardzo dobrze, bo podobno jest to bardzo dobry weterynarz. Jestem trochę enigmatyczna w swoich wypowiedziach, bo sama nie znam dokładnie szczegółów. Dowiadywałam się o kota w tamtej hodowli (wykastrowanego (uff) i "wiekowego", ale oczywiście już został wykupiony) i ta pani poleciła mi właśnie swojego wterynarza. Opiszę Wam zresztą wszystko jak tam w końcu dotrę, ale jak wszyscy pewnie się już zorientowali wcccccccccccccaaaaaaaaaaallllle mi się nie śpieszy! ;-)) :-)
Muszę się jednak wylogowywać od czasu do czasu bo bym przesiedziała na forum cały dzień!!!!! Jak to uzależnia.... ;-))
Zablokowany