Meg zwana Kocinką
- AgnieszkaP
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 4857
- Rejestracja: 24 lut 2011, 16:16
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
- Gosia i Ira
- Hodowca
- Posty: 1683
- Rejestracja: 25 lis 2008, 11:49
- Kontakt:
- kosanna
- Posty: 1050
- Rejestracja: 08 sty 2011, 12:37
<rotfl> Rozśmieszyłaś mnie bardzo!manita pisze:faktycznie życie ciężkie, aż łapy opadają (z drapaka) <lol>
Dokocenie jest obowiązkowe co do tego nie mam wątpliwości, tylko jak sobie upatrzę jakiegoś delikwenta, to z moim refleksem szachisty korespondencyjnego już go zarezerwują! A przed tym trzeba jeszcze wysterylizować Meg co mnie skutecznie hamuje przed... dokoceniem. Maluchy są już przeważne wysterylizowane, ale żeby kotka też nie była taka "terytorialna" i przed tą całą aferą z dokoceniem doszła do siebie i wydobrzała. To najgorszy zabieg świata! I trzeba dostać na niego URLOP, ale na szczęście w tym miesiącu (ferie) go nie dostałam. Uff. <gwiżdże>
Pożartuję sobie teraz (mam nadzieję, że na forum lubią czarny humor!) :-) Tak sobie myślę, że propozycja KOTKU, co by się nasze wspólne kotki razem pobawiły... Super! Niech się "pobawią", a jakie z tego by fajne dzieci były, którymi byśmy się podzieliły oczywiście...

Uploaded with ImageShack.us
Meg: Zapomniałam Wam powiedzieć, że jak mam dobry humor to potrafię się idelanie zlać z otoczeniem. Taki ze mnie kameleon... Mało brakowało, a pani już nie raz by mnie "podeptała". Na szczęście ja mam bardzo dobry refleks! :-)
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
Kosanno, kastracja kota to jeden z najłatwiejszych zabiegów. No chyba, że doszło już do ropomacicza. Widzę, że jesteś z Warszawy, więc masz naprawdę niezły wybór lecznic mniejszych i większych, gdzie profesjonalnie przeprowadzą tę operację.kosanna pisze:(...)To najgorszy zabieg świata! I trzeba dostać na niego URLOP, ale na szczęście w tym miesiącu (ferie) go nie dostałam. Uff. <gwiżdże>
Meg już dawno powinna być ciachnięta
Stres zawsze jest, jak przy każdym zabiegu pod narkozą, ale to kiepski doradca.
Czy kotka może umrzeć podczas zabiegu? Zawsze jest takie prawdopodobieństwo, ale można to przyrównać do jazdy samochodem. Wszyscy jeździmy, choć wypadki, w tym śmiertelne się zdarzają.
Zrób tylko kotce pełne badania krwi i moczu, ale to i tak pewnie wet by zlecił.
- kosanna
- Posty: 1050
- Rejestracja: 08 sty 2011, 12:37
Ja dzisiaj cały dzień na komputerze, bo pracuję w domu, a w domu jestem podłączona do internetu! :-) Mago dzięki za poradę. Ja chciałabym skorzystać z usług wetrynarza z hodowli Muezzi. Na początku chciałam, żeby zabieg wykonał okulista (od udrażniania kanalików łzowych) i chirurg (od sterylizacji) "w jednym". Jednak pani z tej hodowli poradziła mi wetrynarza, który przeprowadza zabieg tak, że kotki nie muszą chodzić w tym kubraczku, bo zostaje po operacji tylko centymetrowa ranka. Kotki tej pani mają się bardzo dobrze, bo podobno jest to bardzo dobry weterynarz. Jestem trochę enigmatyczna w swoich wypowiedziach, bo sama nie znam dokładnie szczegółów. Dowiadywałam się o kota w tamtej hodowli (wykastrowanego (uff) i "wiekowego", ale oczywiście już został wykupiony) i ta pani poleciła mi właśnie swojego wterynarza. Opiszę Wam zresztą wszystko jak tam w końcu dotrę, ale jak wszyscy pewnie się już zorientowali wcccccccccccccaaaaaaaaaaallllle mi się nie śpieszy!
:-)
Muszę się jednak wylogowywać od czasu do czasu bo bym przesiedziała na forum cały dzień!!!!! Jak to uzależnia....
Muszę się jednak wylogowywać od czasu do czasu bo bym przesiedziała na forum cały dzień!!!!! Jak to uzależnia....