Isabella
- PaulinaP
- Posty: 160
- Rejestracja: 12 lip 2011, 19:25
Izula dziękuje wszystkim za komplementy. dla takiej arystokratki to miód na jej brysiowe uszy ;)
a
-pierwszy raz od nie pamiętam kiedy prawdziwa, pachnąca i ...na balkonie co by kocicy się nie zachciało wspinać albo konsumować igiełek czy innych eko-ozdób. nio cóż, czego się nie robi... :->
ze spraw bieżących- właśnie odebrałam badanie kociego moczu, który udało mi się dzisiaj szczęśliwie złapać, po dokładnym stosowaniu się do zaleceń Mimbli. Kota ma bakterie w moczu-niewiele ale zawsze i weterynarz zalecił stosowanie 1/2 tabletki furaginy 2x dziennie przez 2 tygodnie. Izka zachowuje się normalnie w zasadzie, nawet się bawi więc jakiegoś ciężkiego zapalenia nie ma ale ja jako zwariowana pańcia i tak się martwię
a
-pierwszy raz od nie pamiętam kiedy prawdziwa, pachnąca i ...na balkonie co by kocicy się nie zachciało wspinać albo konsumować igiełek czy innych eko-ozdób. nio cóż, czego się nie robi... :-> ze spraw bieżących- właśnie odebrałam badanie kociego moczu, który udało mi się dzisiaj szczęśliwie złapać, po dokładnym stosowaniu się do zaleceń Mimbli. Kota ma bakterie w moczu-niewiele ale zawsze i weterynarz zalecił stosowanie 1/2 tabletki furaginy 2x dziennie przez 2 tygodnie. Izka zachowuje się normalnie w zasadzie, nawet się bawi więc jakiegoś ciężkiego zapalenia nie ma ale ja jako zwariowana pańcia i tak się martwię
- AgnieszkaP
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 4857
- Rejestracja: 24 lut 2011, 16:16
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Kciukam oczywiście bardzo mocno za zdrówko koteczki <ok> <ok>PaulinaP pisze:Izula dziękuje wszystkim za komplementy. dla takiej arystokratki to miód na jej brysiowe uszy ;)
a-pierwszy raz od nie pamiętam kiedy prawdziwa, pachnąca i ...na balkonie co by kocicy się nie zachciało wspinać albo konsumować igiełek czy innych eko-ozdób. nio cóż, czego się nie robi... :->
ze spraw bieżących- właśnie odebrałam badanie kociego moczu, który udało mi się dzisiaj szczęśliwie złapać, po dokładnym stosowaniu się do zaleceń Mimbli. Kota ma bakterie w moczu-niewiele ale zawsze i weterynarz zalecił stosowanie 1/2 tabletki furaginy 2x dziennie przez 2 tygodnie. Izka zachowuje się normalnie w zasadzie, nawet się bawi więc jakiegoś ciężkiego zapalenia nie ma ale ja jako zwariowana pańcia i tak się martwię
Nasza nerkowa wetka mówiła mi ,ze po kocie nie widać choroby i jak już trafia do niej bo właściciel zauważył ,ze coś jest nie tak to kotek juz jest bardzo chory dlatego tak ważne są badania profilaktyczne moczu.
- PaulinaP
- Posty: 160
- Rejestracja: 12 lip 2011, 19:25
dzięki Sonia ;)
[center]
Porcja nowych zdjęć kici
----
----
Nie wiedzieć dlaczego gdy zmieniamy pościel, kicia jest pierwsza w łóżku (przekonana że to dla niej to posłanie) <lol> czyżby pańcia zamierzała przenieść się na drapak?
----
[/center]
Wybór weta mamy za sobą. W tym tygodniu Izka zaliczyła spotkanie z sympatyczną Panią weterynarz. TŻ ocenił, że musi być prawdziwym miłośnikiem kotów-miała na sobie fartuszek w kociaki ;) Nasza kota jest okazem zdrowia, poza tym, że ma lekko zaróżowione uszka (ale to nic poważnego na szczęście) więc teraz z furaginy przeszliśmy na kropelki do uszu. Zakrapianie trudno nazwać szczytem kociej przyjemności, co Iza daje po sobie poznać ale i tak jest grzeczna. tylko po "zabiegu" ma obrażony pyszczek.
[center]
Porcja nowych zdjęć kici
----
----
Nie wiedzieć dlaczego gdy zmieniamy pościel, kicia jest pierwsza w łóżku (przekonana że to dla niej to posłanie) <lol> czyżby pańcia zamierzała przenieść się na drapak?
----
[/center]
Wybór weta mamy za sobą. W tym tygodniu Izka zaliczyła spotkanie z sympatyczną Panią weterynarz. TŻ ocenił, że musi być prawdziwym miłośnikiem kotów-miała na sobie fartuszek w kociaki ;) Nasza kota jest okazem zdrowia, poza tym, że ma lekko zaróżowione uszka (ale to nic poważnego na szczęście) więc teraz z furaginy przeszliśmy na kropelki do uszu. Zakrapianie trudno nazwać szczytem kociej przyjemności, co Iza daje po sobie poznać ale i tak jest grzeczna. tylko po "zabiegu" ma obrażony pyszczek.