



Pozdrawiamy i prosimy o opinie..




luki99 pisze:piękny kocurro
Pola pisze:Witam i ja
Kocurek słodziaszek
Mały Lew pisze:słodki kocurek, wygląda na pieszczoszka
Skasha pisze:Pierwszy raz widzę czekoladowego brytyjka i muszę przyznać, że prezentuje się bardzo ładnie =) co do imionka: DEX, od razu moje skojarzenie z Dexterity (z ang. zręczność, zręczny) pewnie pasuje do kotka jak ulał
_________________________________________________________Ania i Krzysiek pisze:I my z opóźnieniem witamy na forum.
Gratulujemy chłopaczka w ślicznym kolorze
Gonab pisze:Trudno jednoznacznie powiedzieć, u mojego kocurka nastąpiło to dość szybko - jeśli chodzi o kły:):) pozostałe przeszły niezauważalnie, ale bywa różnie....mogą sie np zaklinować...najlepiej jednak zakupić specjalną suchą karmę Growth tzw łamacz kłów ale z zastrzeżeniem, że nie moze ona być spożywana przez dorosłe koty aby im sie zęby przez przypadek nie naruszyły.
Witam,dziękuję,pozdrawiam.W tych trzech słowach wyrażam moją sympatię do Państwa i podziękowania za przyjęcie na Forum.To bardzo miłe jak widzi się zainteresowanie swoim pupilem.Oj pupilem to on jest i to bardzo rozpieszczonym .Martwi mnie jednak jego brak smaku na suchą karmę.Zrobił się trochę niejadkiem.Myślę ,że to zmiana zębów.Proces ten trwa.Czy to normalne,że tak długo?Mam jeszcze jedno pytanie:czy muszę bać się znaczenia?czy zdarza się,że kocurki nie znaczą terenu?Bardzo proszę o rozwinięcie tematu.Pozdrawiam.Mago pisze:Przyłączam się do powitań na forum.
Kocurek jest śliczny. Przepiękny kolor futerka.
Pozdrawiam serdecznie.
kesja pisze:Zdarza sie ze kocurki nie znaczą terenu, ale jeśli zaczną przed kastracją to możliwe ze nie zaprzestają tego robić
więc lepiej kastrować póki czas czyli do ukończenia roku życia - poza pan jego dojrzewanie po intensywnym zapachu moczu z kuwetki
ząbki mogą być wymieniane przez 2 miesiące nawet, kiedy minie "rybny' zapach z pyszczka to powinno znamionować koniec tego procesu.
Witam.Kotek ma dopiero 6 miesięcy,nie wiem czy będzie kastrowany,nie chciałbym sprawiać mu bólu,jednocześnie boję się znaczenia terenu.Na razie jest bardzo "na kolanka".Proszę o wyjaśnienie terminu "obłaskawienie behawioralne".nie mam pojęcia z czym to się je,ale jak jest to 50% na "nie"to już dużo.JanuszGonab pisze:A kotek jest przeznaczony do kastracji???
Znam wiele kocurów, które nie znaczą terenu. Moj póki co tez tego nie robi; 50% to geny a 50% to obłaskawienie behawioralne kocura.
Gonab pisze:Haha tak w generalnym skrócie to takie "wychowywanie" kocurka, które pozwoli mu żyć w przeświadczeniu o tym, że jest jedynym królem na tym terytorium, którego nie musi znakować, bo ni ema przed kim, musi być niezdominowany ,nawet przez ludzi, musi być podziwiany i kochany - to moja metoda zasłyszana i przekazana przez innych hodowców posiadających kocury.
Zasadniczo teoria jest taka, że jeśli kocur czuje sie stabilnie i mocno, nie ma powodów aby znaczyć.
Trzeba by też rozróżnić znaczenia od znaczenia - rozróznia się bowiem dwa jakby typy znaczenia; tzw podsikiwanie i spray'owanie czyli znaczenie powierzchni pionowych.
podsikiwanie - zdarza sie i kotkom i kocurom, może mieć wiele przyczyn...od zdrowotnych po behawioralne... i tak podsikując kocur może zostawiac np "listy" dla kocic,
spray'owanie - to ewidentne znaczenie swojego terenu, to spryskiwanie powierzchni pionowych wydzielina gruczołową,które okropnie śmierdzi.
kesja pisze:jeśli kocurek jest na kolanka stanowczo doradzam kastracje, dla kocura to krótki i bezbolesny zabieg, rekonwalescencja max. dwudniowa a spokój i czyste mieszkanie zapewnia
Gonab pisze:Jak Dex się miewa??? Może jakieś nowe zdjęcia???
Gonab pisze:Ładnie ładnie , chłopak ładnie rośnie, grube łapuchy, szyja na równi z głową...big kocurro:):)
Mały Lew pisze:śliczny i już ma swój prezesowski fotel
pantera pisze:Ale pyszna czekoladka z Dex'a
______________________________________________________________AgA pisze:Jak ja lubię takie czekoladki
Pozdrawiam
Gonab, dnia 15. października 2008 pisze:A co u tego chłopaka słychac????
Koty w większości z czasem zmieniają swoje upodobania, jeśli chodzi o jedzenieMałgosia pisze:Twoj piekny czekoladowy - mniam:) Dexio ma podobne zachowania jak moj Max.janusz pisze:: Czy tak mają wszystkie brytyjczyki?Ciekawi jesteśmy.
Moze poza pozowaniem do zdjec, traktuje to z calkowita obojetnoscia.
Kilka razy nawet udalo mi sie zatrzymac go w miejscu na "siad-zostan" na potrzeby fotografii:)
Po sprobowaniu pierwszy raz mieska indyczego , przyszla kolej na wolowe, nastepnie cielecina , taka ustawil kolejnosc, wybrzydzajac. Ostatnio kupilam mu puszki Animody w roznych smakach wolowe, jagniecina, cielecina, krolik.Podaje mu naprzemian. Karme je dosc chetnie, bo jest na kurczako-indyku z warzywami. Miesa indyczego juz nie chce jesc zbyt czesto. Bieluchem tez juz gardzi od jakiegos czasu.Paste witaminowa chetnie spozywa.
Rano ma faze zabawy i wesolych zachowan, wrecz zaprasza do zabawy.
Wiekszosc dnia spi, a wieczorem wychodzi "na pokoje" i gada;)
Chyba sprawdzajac czy wszyscy juz spia, a moze ktos sie nim zainteresuje ;