Mam wiele zainteresowań...łapanie myszki, skakanie do rybki na wędce, walka z piórami, albo gonienie czerwonej kropki...jestem prawdziwym wojownikiem. Oczywiście nie biegam non stop...leżenie na drapaku, parapecie, komputerze, na kanapie, fotelach, dywanie, krzesłach...akceptuję wszystkie te warianty. Jestem tu od niedawna, więc w chwilach słabości miauknę raz bądź dwa, czasami jeszcze zatęsknie za zostawionymi w domu siostrzyczkami. Moja nowa Pani i tak mówi, że jestem najdzielniejszym tygrysem na świecie, potrzebowałem tylko chwilę, by odważyć się wyjść z transporterka w nowym miejscu, pierwszego dnia wskoczyłem obcym ludziom do łóżka, to jest naprawdę coś!
Na razie to tyle z autopromocji.



