Witam

my się już trochę z forum zapoznałyśmy (w sumie niezbyt szczęśliwie, ale jednak), ale jakoś nie było czasu na przedstawienie się. Moje imię Kamila, właśnie od jutra zaczynam studiować weterynarię na SGGW w Warszawie

Moje małe Szczęście to kotka brytyjska liliowa, rodowodowa (Żabka z hodowli M7 z Warszawy). 3 sierpnia 2013 skończyła 8 lat, póki co jest najbardziej "wiekowym" kotem jakiego posiadałam, wcześniej jakoś nie miałam szczęścia do futrzaków (jeden kot wpadł w pułapkę na gołębie u sąsiada, a poprzednia koteczka umarła prawdopodobnie na coś w stylu zawału w wieku 4,5 roku). Imię Lenka odziedziczyła po jednej z bohaterek z dość popularnego polskiego serialu (aż głupio się teraz przyznać

). Niektórzy z użytkowników tego forum, którzy mnie wspierali w najgorszych chwilach wiedzą, że koteczka choruje na serce, ma nietypową kardiomiopatię przerostową, ale jest silna i dzielnie walczy z chorobą, widać, że ma wolę życia, skoro przetrwała tyle złych chwil... No ale dość pisania, czas na kilka zdjęć

ogólnie do dziś wygląda jak duży dzieciak, wiecznie na coś obrażony.
A tu w trakcie leczenia, z wenflonem... (drugie zdjęcie ukazuje dokładnie jej sposób bycia czyli "świecie, zostaw mnie")
Od niedawna też "przypadkiem" mam drugiego kota (dokładnie jest to kot taty), cudna, 4 letnia koteczka rasy Maine Coon. Niestety obie nasze kobity się nie akceptują i muszą być od siebie odseparowane

oto kilka zdjęć piękności:
