Wczoraj przywiozłam naszego nowego lokatora do nowego domciu.
Od razu wyskoczył z transportera i zwiedzał świat:P Noc była dłuuuuga i męcząca:P kotek bardzo tęsknił ale udało się przetrwać:P

Powłaził we wszystkie możliwe dziury:

W ogóle to jakiś kot-informatyk. Posiedział sobie koło routera, powłaził na nasze laptopy i poczytał książkę o bazach danych:
Dzisiaj się troszkę obraził na świat i schował za łóżkiem - bardzo mu tam wygodnie i bezpiecznie, a my dajemy mu trochę spokoju bo upojnej nocy z wędką:P:P
