W oczekiwaniu na Felicię Effendi*Pl
-
kasia z gdyni
- Posty: 492
- Rejestracja: 30 cze 2009, 16:34
- Kontakt:
W oczekiwaniu na Felicię Effendi*Pl
Witam Kociarzy. Mam na imie Kasia i mieszkam w Gdyni, oczekuje na odbiór w/w koteczki stres i zniecierpliwienie jak podczas własnej ciąży. Jest to koteczek z przeznaczeniem na kolanka, urodzona 25 kwietnia, ponieważ bedzie poddana wczesnej sterylizacji, odbiór dopiero w połowie sierpnia. Pozdrawiam i proszę kociarzy o pare słów na temat hodowli EFFENDI
-
kasia z gdyni
- Posty: 492
- Rejestracja: 30 cze 2009, 16:34
- Kontakt:
- Justyna
- Posty: 203
- Rejestracja: 26 mar 2009, 12:21
Witaj. Ja również niedawno, wydaje mi się że to było wczoraj, czekałam z wielkim zniecierpliwieniem na mojego Maluszka. Te 3 -mc oczekiwania były katorgą... ale tak trzeba i już. Masz pewnie jakieś zdjęcia swojej kotki...wklej je ,z pewnością ucieszysz nie jedną osobę z tego forum. Tu prawie wszyscy cierpią na niewyleczalną, przewlekłą kotozę i są pozytywnie zakręceni na punkcie brytków i nie tylko
, pozdrawiam i cierpliwości życzę <ok>
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
-
kasia z gdyni
- Posty: 492
- Rejestracja: 30 cze 2009, 16:34
- Kontakt:
- basienka
- Hodowca
- Posty: 128
- Rejestracja: 17 cze 2009, 20:51
- Kontakt:
Witam serdecznie.
Ja mojego kociaka odebrałam tydzień temu, więc doskonale rozumie uczucia jakie targają przyszłym właścicielem, zwłaszcza gdy jeszcze sporo dni ma upłynąć.
Ja na mojego czekałam ponad 4 miesiące, bo zarezerwowałam go jeszcze jak był w brzuchu mamy. Czas wlókł się niemiłosiernie, a ja codziennie przeglądałam kocie strony i jeszcze bardziej chciałam, żeby ten dzień już nastąpił.
Pozdrawiam i życzę udanego spotkania.
Ja mojego kociaka odebrałam tydzień temu, więc doskonale rozumie uczucia jakie targają przyszłym właścicielem, zwłaszcza gdy jeszcze sporo dni ma upłynąć.
Ja na mojego czekałam ponad 4 miesiące, bo zarezerwowałam go jeszcze jak był w brzuchu mamy. Czas wlókł się niemiłosiernie, a ja codziennie przeglądałam kocie strony i jeszcze bardziej chciałam, żeby ten dzień już nastąpił.
Pozdrawiam i życzę udanego spotkania.
