Od wczoraj jest z nami :-)
Wczoraj tez, uswiadomilam sobie, że minęlo dokladnie dwa miesiące jak opuściła nas Afi.
Dźinks bardzo dziękujemy za podarowane nam Szczęście!!!
Andi okazala sie, bardzo dzielnym podróżnikiem. Pół podróży przespała, przez kolejne pół była miziana i głaskana i odwdzęczała się mruczeniem.
W domu oczywiście zagubiona, ale od razu zaczela bawić sie z dziećmi.
Chodziła, zwiedzała, obwąchiwała...i dalej zapoznaje sie z nowym domem.
Prawie nie jadła i nie piła, ale dzisiaj zjadla porządne sniadanko i w końcu skorzystała z kuwety.
W nocy parę razy miałknęła, przenioslam sie ze spaniem do syna i andi od 4 rano razem ze mna pod jednym kocykiem przespała do ósmej rano.
Mam nadzieje, że wszystko pójdzie dobrze i jak najszybciej Andi poczuje sie jak na swoich włościach ;)