Kupiłem go od pan który mieszka w Janiszowie obok Opola lubelskiego.
On jako takiej hodowli i spisu nie prowadzi, które to jest pokolenie itd., bo jego kotka jest bez rodowodu.
A ja też miałem przeznaczony konkretny budżet na pupila, więc na prawdziwego rasowca z rodowodem nie mogłem sobie pozwolić ;/
Eh szkoda że zasiliłeś kręgi pseudo hodowców I szkoda, że tak na prawdę nie rozejrzałeś się porządnie po ogłoszeniach bo czasem hodowcy sprzedają kocięta z rodowodem po bardzo korzystnych pieniążkach np.800 zł bo mają np wadę w ubarwieniu, lub tym podobne rzeczy którym gołym okiem laik by nie zobaczył... Ja osobiście często przeglądam np alegratkę i ostatnio trafiłam na ogłoszenie z hodowli Misiowe Marzenie oddają kociaczka za darmo ponieważ złamał sobie ogonek o musieli końcóweczkę uciąć co jest mało widoczne ale wyklucza z hodowli. Także wystarczyło trochę zaangażowania i chęci a miał byś pewność, że Twój kociak będzie zdrowy i na pewno brytyjski! Nie mniej życzę zdrówka dla Malucha i mam nadzieję, że będzie się zdrowo chował :-)