Jedyne, z czym się nie zgodzę, to że ciężko o informacje o dobrych hodowlach. Dziwnym trafem te osoby w krótkim czasie od odebrania kotka pojawiają się na naszym forum- czyli jakoś jednak tu dotarły
Żeby nie było, że "kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem", ja również mam do siebie i hodowcy Pyzy wiele zarzutów pod tym kątem. Co ciekawe, jest to także rybnicka hodowla...