Aiszunia
- Alicja
- Hodowca
- Posty: 605
- Rejestracja: 07 cze 2011, 12:09
- Hodowla: BRITALISE*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Rumia / Pomorze
- Kontakt:
- madziulam2
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2820
- Rejestracja: 17 lis 2009, 18:18
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
-
mardag1982
- Posty: 49
- Rejestracja: 28 maja 2011, 13:16
pieknie się dogadują na zdjęciach. W rzeczywistości jest troche gorzej. Tzn czasem odnosze wrażenie że syn jest zazdrosny jak o młodsze rodzeństwo które mozna uszczypnąc , dokuczyc jak mama nie widzi.
a z drugiej strony wiem że kocha kotka, ale inaczej sobie wyobrazał posiadanie zwierzątka, tzn pewnie podobnie jak labraroda od dziadków, że przyjdzie na zawołanie, że mozna po mietosic i poprzytulac ile wlezie, a tu kociątko ucieka no to trzeba np za ogon przytrzymac alo za łapke albo za głowe.. a ja tylko chodze i wołam, delikatnie, tak nie wolno, zostaw kotka itd
a z drugiej strony wiem że kocha kotka, ale inaczej sobie wyobrazał posiadanie zwierzątka, tzn pewnie podobnie jak labraroda od dziadków, że przyjdzie na zawołanie, że mozna po mietosic i poprzytulac ile wlezie, a tu kociątko ucieka no to trzeba np za ogon przytrzymac alo za łapke albo za głowe.. a ja tylko chodze i wołam, delikatnie, tak nie wolno, zostaw kotka itd
-
mardag1982
- Posty: 49
- Rejestracja: 28 maja 2011, 13:16
My już na wakacjach od wtorku, a Aiszunia została jednak u rodziców, przeprowadzilismy ją z całym ekwipunkiem, łacznie z dużym drapakiem. Odrazu jej sie spodobało, wszędzie chodzi, zwiedza, jak ja zawiezlismy mam jej dała puszeczke tuńczyka, wiec kupiona była jak tylko przyjechala. Rodzice dzwonią, że jest grzeczniutka, chodzi za nimi jak piesek, szaleje, ze chyba juz wszędzie była i zwiedzała, bawi sie ładnie, nie miauczy nie budzi ich o 4 rano ( tak jak nas codziennie) śpi do 9 razem z nimi. Nie chciała jesc suchej karmy, ale to dlatego ze mama nie wiedziala ze nalezy czesto zmieiac bo ksiezniczka nieświzego nie zje, no a przyokazji szuakala sposobu na cos lepszego..
Także kicia zadowolona, a ja znowi sie martwie, ze jej sie tam bardziej podoba niz w domu i ze wracac nie bedzie chciała. Jeszcze tydzien i wracamy, aż sie boje jak to będzie
Także kicia zadowolona, a ja znowi sie martwie, ze jej sie tam bardziej podoba niz w domu i ze wracac nie bedzie chciała. Jeszcze tydzien i wracamy, aż sie boje jak to będzie
- madziulam2
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2820
- Rejestracja: 17 lis 2009, 18:18
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Zafira
- Posty: 374
- Rejestracja: 04 wrz 2010, 17:43
witam przesliczną krajanę z Będzina <zakochana> <zakochana>
Kotunia śliczna, z kazdym dniem bedzie odwazniejsza. Koteczki rodzicom nie oddawaj- znam to z autopsji- tez kiedys moi chcleli "kupic" Nute, ale jest wystarczająco wybredna aby ich zniechęcić....
Pomysl raczej o drugim kotusiu do pary bo prędzej czy pózniej pomyślisz, a dokocenie pózniejsze jest trudniejsze
Kotunia śliczna, z kazdym dniem bedzie odwazniejsza. Koteczki rodzicom nie oddawaj- znam to z autopsji- tez kiedys moi chcleli "kupic" Nute, ale jest wystarczająco wybredna aby ich zniechęcić....
Pomysl raczej o drugim kotusiu do pary bo prędzej czy pózniej pomyślisz, a dokocenie pózniejsze jest trudniejsze
