200 km, nic to !
Zleci jak chwilka, z dwoma takimi bablami jak te Twoje !
Zycze Ci duzo cierpliwosci, te ostatnie chwile oczekiwania sa najgorsze !
No i - ODWAGI na weekend'owa przeprowadzke.....
yamaha pisze:
No i - ODWAGI na weekend'owa przeprowadzke.....
Nawet mi nie przypominaj... jestem totalnie w proszku... mój dom wygląda jak pobojowisko... wszędzie jakieś paczki, kartony i ogólne burdello bum bum. Zamiast się pakować robię wszystko inne.... Nienawidzę się pakować
Jeszcze jak jutro dojdą do tego te dwa bąble, to będą miały raj na ziemi... tysiące miejsc do zapakowania tych swoich doopek.... Dzizys to już jutro <shock> pewnie o tej porze będę już z niecierpliwości przebierać nogami w samochodzie