Bardzo się cieszę, że szklanki dają radę
Mam nadzieję, że wyniki szybko się poprawią
Małgosiu podzieliłam się z kociastymi naszymi szklankamiMago pisze:Agnieszka, te szklaneczki to jakieś specjalne? Szerokie, wąskie? :-)
Tu sposób potrzebny! Ja powiedziałam, że mi dobrze powietrze nawilża ta parująca woda właśnie ze szklanek <lol> Z blondynką i tak mało kto się kłóci <lol> . Agnieszko mi się nawet wydaje, że naszym kotom bardziej woda ze szklanek niż z miski smakuje :-)Mago pisze:No bo ja też planuję szklaneczki postawić, skoro to działa... mój TŻ będzie zapewne równie zadowolony z tego pomysłu, co TŻ Soni <lol>
Nie wierzę!!! <lol> Danusiu, pamiętam dokładnie, co pisałaś o kranówie <lol>Danusia pisze:Agnieszka ja broniłam się przed kranówa nogami i rękami <lol> i co pije Kalutek po licznych doświadczeniach <strach> kranówę <oops> <roll>
Małgosiu, mój nawet słowa nie powiedział. W ogóle zauważyłam, że coraz mniej go szokujeMago pisze:No bo ja też planuję szklaneczki postawić, skoro to działa... mój TŻ będzie zapewne równie zadowolony z tego pomysłu, co TŻ Soni <lol>
A ja głupia taki fajny ciężki kufelek w niedzielę do teściów wywiozłam <wsciekly>Danusia pisze:Kala ma dwie szklanki ale takie duże jedna od piwa <diabeł> ,a druga od jakiegoś napoju Pauli, do tego mamy taki duży kielich do wina czerwonego i pucharek też sporawy do lodów <rotfl>