Mały kawaler ma na imie Bursztynek (bo znaleziony i taki bursztynowy) narazie Kotunia jest na etapie <shock> warczenie buczenie i co 2 godziny wpada do drugiego pokoju zabrać zabawke,którą intruz śmiał sobie przywłaszczyć , dodam że są to zabawki którymi dotąd gardziła,bierze w ząbki ,przynosi do pokoju w którym młody jeszcze się nie pokazuje i chowa w najciemniejszy kąt <diabeł> , jak zazdrosne dziecko.
A oto nasz nowy domownik
jest bardzo łakomy,wciąga wszystko jak odkurzacz i bardzo miziasto-mruczący <tańczy>
serdecznie gratulujemy dokocenia bursztynek przeuroczy,miał sczęście chłopak,ze znalazł taką rodzinkę <serce> kciukasy mocne za ogromną przyjażń między ogonkami <ok>