Tak więc przechrzciliśy ją na Gunia, co łatwo i w naturalny sposób przyjęła. Kotka od razu poczuła się u nas jak u siebie, nie przejmując się ani dziećmi, ani psem, ani kotem, któy na nią fukał. Od razu zaczęła korzystać z kuwety Pepsi, dojada po niej z misek, psu też potrafi pogrzebać, czy aby nie ma tam czegoś na ząb.
Przy mojej prawie brytyjce wielkością prawie nie odbiega, chociaż dzieli je aż pół roku, natomiast wagowo jeszcze tak:D Pepsi waży 4700, Gunia 3300 póki co:)
A teraz fotki:)
pora wstawać:)

z Pepsi

