Miot G - Arabica i GIC Creme Bellucci vom Wernerwald*D
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Tak obie są śliczne.
Grappie bez przerwy zaglądam pod ogon, jakoś nie bardzo chce mi się wierzyć, że to dziewczyna - jest naprawdę duża. Ale dwóch lekarzy oprócz mnie tak stwierdziło, to chyba powinnam być spokojna
Jutro szczepienie, więc każę obejrzeć jeszcze raz, chociaż przy takim futrze to nie jest proste 
Nasz Guru:


Grappie bez przerwy zaglądam pod ogon, jakoś nie bardzo chce mi się wierzyć, że to dziewczyna - jest naprawdę duża. Ale dwóch lekarzy oprócz mnie tak stwierdziło, to chyba powinnam być spokojna
Nasz Guru:


-
O-l-g-a
- Hodowca
- Posty: 67
- Rejestracja: 18 sie 2009, 23:43
- Hodowla: Bri-Misie*PL
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Łódź
- Kontakt:
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
- Dorota
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1291
- Rejestracja: 04 maja 2009, 20:47
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Kamień Pomorski
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Takiego takiego, czy takiego kremowego? Ja już nie wiem, jak to z Wami... Dla TAMTEJ to niebieski miał być na początku <lol>Mago pisze:Dorszko... ja też chcę takiego miśka... <diabeł>
A jak radzi sobie Arabica z dorastającymi dzieciakami?
Arabica pozostała mamą nowoczesną. Dzieci coraz częściej męczą, pierwszy raz w życiu słyszałam ją warczącą - myślałam,że to Devil jakimś cudem wśliznął się do pokoju, a ona na dziecko, które z uporem polowało na jej ogon. Jak nie było reakcji na warczenie, mamuśka spadła na chudziutki karczek jak błyskawica, i tak po kolei amatorzy maminego ogona się wykruszali. Pocieszyli się na Fado - ten mnie po prostu fascynuje. Gapi się na nich godzinami. Pozwala łapać się za ogon. Skaczą po nim od czasu do czasu. A on tylko niekiedy, naprawdę bardzo rzadko, rozbawi się tak bardzo, że próbuje traktować maluchy jak myszki. Poza tym robi wszystko, żeby się pomniejszyć, upodobnić do bandy biegającej wokół.
Wczoraj wlazł do tunelu,kupiłam taki z dwiema odnogami. Wcisnął głowę do odnogi - tylko tyle się zmieściło, z przodu wystawał ściśnięty nos, reszta kota z wielką doopą była w tunelu. Grappa z Grace buszowały w tunelu, skacząc na ogon i resztę, a Gatta z Guru skakały na głowę owiniętą materiałem i łapały za wąsy. A mój Faduś ze stoickim spokojem siedział cichutko "schowany" <lol>
Mój mały Faduś waży już 5600 <mrgreen>
