I nie mam zamiaru dawać :-)
Dziś, w nagrodę, za to, że mam dłuższy dzień dzięku Boniemu, zamówiłam mu tor zabawowy. Mam nadzieję, że mu się spodoba
A za to miauczenie to tak wcale mu się nie dziwię... Jego poprzedni właściciel wstawał ok 5. Teraz biedny kocurek przestawić się nie może <hm> i martwi się, że spóźnie się do pracy :-P
Dostaliśmy wczoraj wieczorem tunel! <klaszcze>
Złożyłam, Boni cały czas się przyglądał i... zaczął się bawić! <ok>
Dowody:
(przepraszam, że prześwietlone..., poprawię się :-) )
Muszę się jeszcze czymś pochwalić. Od kiedy mam Boniego (21. II. 2011) myślałam, że to taki zdystansowany kocurek. Dwa dni temu przyszedł do mnie do łóżka w nocy ( pierwszy raz mu się to zdarzyło ), położył się obok mnie i zasnął mrucząc jak traktorek <zakochana> Otwiera się chłopaczek i bardzo mnie to cieszy. W nocy obudził mnie nie wrzaskiem a ,,nieuzbrojonymi " łapkami położonymi na mojej twarzy
Mój Kochany Kot
Takie metamorfozy są super . Kicia przyzwyczaja się do Ciebie, tworzy się więź . Ładnego masz "misiaczka"- brysiaczka ;)
Tor zabaw dobry pomysł . Też taki mamy tylko moje kociaste potrafią go otworzyć i wypchać piłeczkę ze środka ;) hihiih, kiedyś obudził mnie w nocy szum z kuchni, tak pstryknęło jak wyciągnęły tą niebieską część, a potem słychać było takie ciężkie katurlanie się tej piłeczki ze środka, jak na podłogę ją zrzuciły i zaczęły się bawić ;) <rotfl> .
Ta tworząca się więź to coś cudownego <zakochana> Boni zasypia wieczorem koło łóżka, o 5 rano jak zwykle płaczej. Jest jednak wielka zmiana w tym. Raz go tylko zawołam, przybiega do mnie i już ładuje się do łóżka. Doopsko kładnie na kołdrze, a przednie łapki i główkę na mojej ręce i tak zasypia mrucząc jak traktorek. Uwielbiam jak tak robi <roll>
Gratuluje ślicznej pociechy i wspaniałej decyzji o nabyciu tego Misiaka. <ok> Jest rozbrajający a te opowieści o budzeniu porannym, aż sama się uśmiechałam do siebie jak czytałam! eh, aż muszę Wam wystać kwiatuszka już letniego chyba , bo za oknem dziś u nas w Gdańsku 25stopni <klaszcze>