Macie tu swoje robaczki
Najpierw Grappa, no ta to dopiero maruda, ja nie wiem, czym ona żyje. Ani razu nie przyłapałam jej na jedzeniu, a wielkością ustępuje jedynie Guru. I nie jest to bynajmniej tylko sprawa futra. Największa maruda, kiedy brana na ręce, chociaż potrafi na nich bardzo grzecznie usiedzieć. Dziś ją pasłam, i przymuszona całkiem sporą porcję karmy wciągnęła, ale poza tym nic. Mięsa nie chce. Nie wygląda na głodną. Energii ma za dwoje. Bije się z Guru jak równy z równym. Ale z czego ona rośnie, to jeszcze nie doszłam <lol>







