Za taką obszerną relację z placu boju nie będziemy marudzić na brak nowych fotek...ale jutro Dorszko muszą się pojawić, bo towarzystwo na tym forum niecierpliwe jest <diabeł>
Czas do rozwiązania wlekł się nam niemiłosiernie i sporo nadszarpnął pakiet pokory
Kluchy cudne ... ale jedna wyjątkowo zapadła mi w serduchu <zakochana> ,głaski oczywiście dla całej ZAŁOGI ,,G''
Dorszka, jak zawsze dała popis w opisaniu całej akcji porodowej, w niektórych momentach było rzeczywiście tragicznie i komicznie zarazem. Dzięki ci Dorszko, że znalazłaś czas w tym momencie na opisanie całego przebiegu porodu. Będzie dobrze. Trzymamy kciuki. <serce> <serce> <serce>
Poczekamy, poczekamy, a jak za długo nam będzie już czekać,
to się zaczniemy głośno dopominać <mrgreen>
Niech wszystkie przybierają grzecznie na wadze i zdrowo rosną <ok>