ORRI - LIZAK NASZ KOCHANY

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Zablokowany
Awatar użytkownika
Justyna
Posty: 203
Rejestracja: 26 mar 2009, 12:21

Post autor: Justyna »

,,Szperacz'' kocha balkon a ja .... te jego balkonowe opowieści z którymi do mnie przychodzi jak coś go tam zadziwi <klaszcze> lub zaniepokoi <shock> np. nisko przelatujący samolot, wyjątkowo głośno bzycząca mucha... pędzi wtedy do mnie i opowiaaaaada co tam się działo patrząc mi prosto w oczy - POPROSTU BOMBA !!!!
.... jak my bez niego kiedyś mogliśmy żyć ?????
Awatar użytkownika
Justyna
Posty: 203
Rejestracja: 26 mar 2009, 12:21

Post autor: Justyna »

No tak i stało się .... wczorajszy wypad na działeczkę zakończył się dość nieszczęśliwie dla naszego Orriego.Gapa myślała,że jak on kocha cały świat to świat jego też :-o

Bliska konfrontacja z niezidentyfikowanym wcześniej przez niego obiektem latającym na długo zapadnie w jego i naszej pamięci.Kociak chciał łapką pomiziać pszczołę a tu masz ci los...DZIABNĘŁA GO !!! :-x Pierwszy moment po ukąszeniu był ...brak słów.Kociak charczał...jeszcze takich dzwięków od niego nie słyszałam,potem miałczał przeraźliwie ,płakał a ja prawie razem z nim ;-( lizał łapkę i nie bardzo dawał sobie z nią cokolwiek zrobić.Nochalek zrobił się gorący.Zaczęły się problemy z oddychaniem ,dyszał szybko z wyciągniętym językiem.Nie stawał na łapce...strasznie go pewnie bolała.
Na szczęście po zimnych okładach Orrinek jakby wyciszył się ,wyrównal oddech,łapka nie napuchła.Całe popołudnie i wieczór przespał wymęczony przygodą ;-(Kiedy wieczorem przytargał ulubioną piłeczkę do aportowania mieliśmy pewność ,że jest wszystko OK <klaszcze>
Awatar użytkownika
Mały Lew
Hodowca
Posty: 370
Rejestracja: 23 lis 2008, 21:30
Hodowla: MAŁY LEW*PL (zamknięta)
Płeć: kobieta
Skąd: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Mały Lew »

Witam serdecznie Orrinka - bo jeszcze nie miałam okazji - i Jego Rodzinę :) Przeczytałam wątek od początku i taki bije z niego optymizm i radość, że trudno się oderwać.

Przygody z pszczołą współczuję. Najważniejsze, że macie to już za sobą i najgorsze minęło.
Kocio pięknie rośnie i mężnieje z dnia na dzień - jest śliczny. Proszę go ucałować (jak już wszyscy domownicy dostąpią swojej kolejki :) ) od nas, może szybciej zapomni o bolącej łapce <serce>

pozdrawiamy!
Pola
Hodowca
Posty: 866
Rejestracja: 24 lis 2008, 09:51
Kontakt:

Post autor: Pola »

Biedulek, pewnie się strasznie zestresował :(

Dobrze, że nie skończyło się gorzej.
Awatar użytkownika
Justyna
Posty: 203
Rejestracja: 26 mar 2009, 12:21

Post autor: Justyna »

....jak ten czas szybko umyka. Wczoraj Orri skończył 7 mc-y. I nie jest to już mały Orinek tylko rośnie nam duży chłopak. Nawet czasami wołamy na niego Orinecki :)
Wszystko wyrośnięte, ogon wielgaśny. Głowa zapomniała urosnąć i jest jakaś nieproporcjonalna... przynajmniej tak mi się wydaje. Waga imponująca bo 4.700 hahahaha - coraz więcej do całowania, tylko uszy jak u Jody :axe:
Dorszko <pokłon> wielkie dzięki za porady jesteś Wieeelka. Chyba spanikowałam niepotrzebnie, ponieważ wszystko jest ok i nie ma problemu <oops>
Zaczynamy powoli myśleć o nadchodzącej kastracji, już denerwujemy się i martwimy o to, aby przebiegła bez komplikacji. Wiem, że jest to indywidualna sprawa, ale jaki czas jest najbardziej optymalny na zabieg w przypadku tak rozwijającego się kocurka? Chętnie wysłucham wszelkich podpowiedzi, pozdrawiam
Awatar użytkownika
Mago
Super Admin
Posty: 4597
Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Mago »

Justyna pisze:jaki czas jest najbardziej optymalny na zabieg w przypadku tak rozwijającego się kocurka? Chętnie wysłucham wszelkich podpowiedzi, pozdrawiam
Teraz jest dobry moment :-) na "ciach, ciach" :-)
Nerwy przed kastracją są zrozumiałe ale naprawdę nie ma czego się bać.
Trzymam kciuki za spokojny zabieg i szybkie dojście do siebie Orineckiego <mrgreen>

Justyna, nie ma lekko - a gdzie są zdjęcia chłopaka?!
Proszę się poprawić na przyszłość :hammer: ;-))
kasia z gdyni
Posty: 492
Rejestracja: 30 cze 2009, 16:34
Kontakt:

Post autor: kasia z gdyni »

Jak wam zazdroszcze koteczkow,a ja musze jeszcze 4 tygodnie czekac ;-(
Pola
Hodowca
Posty: 866
Rejestracja: 24 lis 2008, 09:51
Kontakt:

Post autor: Pola »

Ja też bym dłużej z kastracją nie czekała. Max do 8 miesiąca.

Co do głowy to jest norma, zacznie rosnąć pewnie jak kocurro skończy rok - półtora.

I oczywiście popieram Mago - bez fotek się nie obejdzie :)
Awatar użytkownika
Justyna
Posty: 203
Rejestracja: 26 mar 2009, 12:21

Post autor: Justyna »

Już się poprawiam i zdjątka wklejam

Kumple ...

Obrazek

Jadę z wami

Obrazek



Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

pozdrawiamy ;-)))
Awatar użytkownika
asiek
Agilisowy Rezydent
Posty: 1200
Rejestracja: 19 cze 2009, 20:38

Post autor: asiek »

Piekny Orrinek! Rośnie jak na drożdżach i już nie musicie się bać ,że możecie go nadepnąć jak plącze się miedzy nogami tak jak to jest z moim Felixem.
Zablokowany