AgnieszkaP pisze:
Yam, a jak Ty dajesz radę utrzymać ten motor? My mamy skuter Gilerę Runner, który waży nieco ponad 100 kg. Sama nigdy na nim nie jeżdżę, ze strachu, że mi na nogi poleci

A tak ciut bardziej serio, Agus : motor jest troche jak rower, jakos specjalnej tendencji do "lezenia" nie wykazuje, jak sie na nim siedzi, naprawde !
Oczywiscie moze sie zdarzyc, ze upadnie, refleks sprawia, ze bardzo rzadko upada komus NA NOGI, bo czlowiek odruchowo "zabiera".
Przy nauce jazdy ucza cie, jak podniesc lezaca 200-kilowa maszyne, okazuje sie, ze nie jest to wcale bardzo trudne.
Powiem nawet, ze moj pierwszy motor nawet trzy razy podnosilam <mrgreen>
Jak kazdy chyba poczatkujacy kierowca <lol>
Teraz to juz nie wiem, czy bym to bardzo sprytnie zrobila, bo przez ostatnie prawie 10 lat na szczescie nie mialam okazji sprawdzac <lol>
I cichutko Wam wyznam, ze nigdy w zyciu nie jechalam... na skuterze...
Powiem nawet, ze jakos mi tak dziwnie sobie wyobrazic, ze sie jedzie, a nogi sa zlaczone i nie ma miedzy nimi baku <strach>