Ula, nie sądzę żeby dało się koty na to przygotowaćPyzowePany pisze: Moniq, jak koty zniosły przeprowadzkę? Przygotowaliście je jakoś na tą zmianę? Np. zabieraliscie na parę godzin do nowego mieszkania, żeby sobie obwąchały nowe kąty, macie feromony w kontakcie?
My 2.12 odbieramy klucze do naszego, potem remont i nas też to czeka... już mam pełnego pampersa z nerwów, co to będzie
U nas była partyzantka, bo wprowadzaliśmy się do mieszkania jeszcze pachnącego farbą, klejem i remontem ogólnie, feromony byłyby bez sensu, bo wietrzenie było non stop. Zabieranie ich wcześniej też nie wchodziło w grę bo nie dość, że tu trwały roboty to myślę że godzinna wizyta nie zrobiłaby wiele dobrego.....Ale na pewno przynosiliśmy im ten zapach na sobie, bo przez ostatnie tygodnie przed wprowadzeniem ciągle tam coś robiliśmy.
Po przeprowadzce 3 dni byli trochę nafochani, głównie siedzieli pod kołdrą lub pod łóżkiem, potem stopniowo ciekawość zwyciężała. Ale za to było mnóstwo przytulania w nocy
Będzie dobrze, stres będzie, wiadomo, ale krzywda się im nie dzieje, nie my pierwsi, nie ostatni

