ja bym powiedziała że to standard <mrgreen>
piękne koty w super fajnej kuchni :-) ja mam teraz fazę na takie graficzne płytki na podłodze, żałuję że sobie sama nie zrobiłam <oops>
i jak generalnie za czernią nie przepadam, to u Was jest bardzo udane to połączenie białych i drewnianych szafek, ciemnego blatu i ciemnej ściany po stronie okapu
Hm, wieczorem już wyglądają na całkiem zaaklimatyzowanych, ogonki w górze, polegiwanie na podłodze....
A rano znowu panika i chowanie się pod łóżkiem i pod kołdrą. Nawet rybki nie tknęli....Nie wiem skąd te zmiany w zachowaniu...
Mordimuś miauczał strasznie cały ranek. Najchętniej zostałabym z nim w domu.....
Trochę to potrwa zanim się miśki całkiem zadomowią. Mój Tami długo był biedną sierotką w nowym domu, ale w jego przypadku to w ogóle była rewolucja pod każdym względem, bo został nagle sam.
Będzie dobrze, mają siebie, więc jest im raźniej <serce> Świetnie wyszła sesja pościelowa, jest taka wieloplanowa, hihi <serce> Kochane, cudne pyszczki, wycałuj je koniecznie ode mnie! <serce> <zakochana>
Moiko, gratuluję przeprowadzki. Wiem, przez co przeszliście.
Koty, podobnie jak u nas, na początku większość czasu spędziły w sypialni, tam gdzie je wypuściliśmy. Dwa tygodnie i K &M będą się czuły jak u siebie.