Przyznam sie, ze po przejrzeniu całego tematu, troche z obawa bo kilka osób miało slaby kontakt z panem Leszkiem i baaaardzo długie terminy realizacji - zdecydowałam sie na nowy drapak - tym razem własnie od rufiego. Mam tyle szczescia ze miałam mozliwosc podjechania bezposrednio do firmy, poczatkowo tylko z zamiarem obejrzenia materiałow, posłuchania dobrych rad i ewentualnie złozenia zamówienia. I tutaj niespodzianka!!! RUFI W 3 GODZINY ZŁOZYŁ DRAPAK i dodatkowo dostałam 10% rabatu za odbiór osobisty!!! Jakby tego było mało juz w domu okazało sie ze hamak który zamowilismy nie miesci sie w docelowym miejscu - bez problemu rufi przyjal zwrot i hamaczka i krótkiego słupa do niego. Idealne podejscie do klienta, a do tego sam drapak jest swietnie wykonany i po prostu sliczny ;)
Jednak wybór drapaka nie jest taki prosty jakby się to mogło wydawać <rotfl> Koniec końców zdecydowaliśmy się na drapak http://www.drapakidlakota.com.pl a nie na Ruffiego.
Drapak wydaje się być solidny i ładnie wykonany. Jedyne czego nam brakuje do pełni szczęścia to żeby kocurek podzielił nasze odczucia a nie omijał go szerokim łukiem staramy mu się go pokazać poprzez zabawę i nauczyć drapania ,żeby zostawił kanapę w spokoju
Proszę przestawić drapak w inne miejsce, być może jego umiejscowie nie jest dla kota atrakcyjne i dlatego z niego nie korzysta. Proponuję go postawić np. przy oknie, lub popróbować z innymi miejscami. Czy drapak stoi przy jakimś innym meblu? Warto pomysleć o przystawieniu go rówież w taki sposób, aby z rozety kot mógłby wskoczyć na inny mebel itp. a drapak nie stał tak sam "na środku" pokoju
Można np. nad rozetą zamontować jakieś półki, aby korzystanie z drapaka było atrakcyjniejsze i kot mógłby z niego dostać się na drugą część pokoju itp.
Dziękujemy za radę. Niestety cały problem tkwi w tym ,że tj jedyne miejsce w pokoju gdzie można postawić tak duży drapak wydawało się nam to dobre miejsce ponieważ widzi z niego cały pokój a i też ma wgląd do przedpokoju.. Zastanawiamy się czy po prostu z racji tego ,że jest jeszcze mały nie się po prostu troszkę boi. Jak się z nim bawimy to pogoni za zabawką ,ale nie chce się za bardzo wspinać ( udało się go kilka razy sprowokować ;) )..
Spróbujemy go może przestawić tymczasowo do kąta bliżej kanapy ,żeby mógł z niej wskakiwać ,ale nie wiem czy będzie to atrakcyjniejsze miejsce.. Trzeba będzie chyba popróbować.
Wasz kotek dopiero co skończył trzy miesiące i właśnie u Was zamieszkał, nie ma co przesądzać, że drapak albo miejsce mu się nie podoba. Mój Eddie przez pierwszych kilka dni nawet nie spojrzał na drapak (oczywiście u nas dochodził czynnik w postaci zazdrosnej o swoje miejscówki kotki).
Ja chyba postawie na 2 x ten sam drapak..aby miały identyczne miejscówki. Mam już P-8A i raczej się skuszę na identyczny egzemplarz (z rozetą, bez sznurka). Tylko to koło bym umiejscowiła jak u Magdy na wyższej pozycji.
Dotarła do mnie paczka od Rufiego i ponoć jest ogromna. Mam nadzieję, że się drugi raz nie pomylili i nie przesłali mi ogromnego drapaka, bo tym razem nie wiem czy go oddam <lol>