Oj zazdroszczę Yasminna, że tak szybciutko udało Ci się mieć kotka, ale ale ale drogie Panie i Panowie (jeśli tu są <mrgreen> ) byłam (niestety dopiero wczoraj) na spotkaniu z moją drugą miłością - Curinkiem i jestem ZACHWYCONA, ZAUROCZONA I ZAKOCHANA PO SAME USZY <zakochana> <serce> <zakochana> <serce> <zakochana> <serce> <zakochana> <serce> <zakochana> <serce> Nie mogłam oderwać wzroku od mojego maluszka, troszkę był przestraszony, bo Pani z hodowli mówiła, że nie trzyma maluchów z dużymi i wczoraj pierwszy raz miał styczność z tyloma kotami, a było ich sporo <mrgreen> więc nic dziwnego. Pokazywała mi inne maleństwa, ale mój oczywiście najpiękniejszy <mrgreen> ! Straszny szaleniec, tylko by się bawił, skakał i wariował, a ja miałam nadzieję że to będzie kanapowy leniuch przytulanka i chyba się myliłam <lol> Niestety jeszcze zostało mi sporo czasu do odebrania Go co mnie bardzo smuci no ale chyba nie wytrzymam i w następną sobotę znów polecę odwiedzić mojego Curinka <zakochana>
Witajcie na forum.
Każda opiekunka brytyjczyka jest zachwycona swoim kociakiem, ale... my wszystkie zachwycamy się wszystkimi kociakami <lol> <lol> <lol>
Piękny jest Twój maluszek. A oczekiwanie jest rzeczywiście okropne. Ja na mojego Hugusia czekałam 2 miesiące, w tym czasie wpadłam w wir zakupów, aby maluszek miał wszystko, co najlepsze. W ostatnim tygodniu myślałam, że osiwieję do reszty! Przyjazd do hodowli był jednocześnie pierwszym spotkaniem z Hugiem, bo jechaliśmy po niego aż 400 km.
Trzymam kciuki, aby czekanie Wam się nie dłużyło. <ok> <ok> <ok>
ja na swojego koteczka czekałam.....9 miesięcy....jakbym w ciąży była <lol> <lol> <lol>
większość czasu oczekiwania spędzałam na forum...czytałam (nawet notatki robiłam :-) )....poznawałam nasze koty....i wdychałam do tych piękności ogromnie :-)
fakt czas oczekiwania się dłuży niemiłosiernie.....ale kiedyś się w końcu kończy i zaczyna się radość z bycia razem :-) ...
A ja skorzystam z okazji i każdej pańci kotka brytyjskiego pogratuluję tego szczęścia które w osobie brytka ją spotkało. Te koty są cudne, a przede wszystkim mają doskonałe usposobienie. I tylko czasem trochę żal , że w pewnym momencie przestają być puchatymi kulkami.
Jak widzę takiego maluszka jak twój to mi tak ciepło na sercu