Niebieska Tamira i ragdoll Timon

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Zablokowany
Awatar użytkownika
azar
Posty: 157
Rejestracja: 21 paź 2013, 19:40
Płeć: kobieta
Skąd: Sosnowiec

Re: Niebieska Tamira i ragdoll Timon

Post autor: azar »

Dwa kochające się kociaki, to piękny widok. Ale ja , świeży kociarz, jak obserwuję moje maluchy, to mam baczenie na wszystko co się dzieje. Raz jest fajnie, ale za drugim razem panienka wpada na pomysł, że chce leżeć tam gdzie drugi kot. A miejscówek w okolicy wiele i o zbliżonym standarcie. I bywa, że takie sytuacje kończą się warczeniem, machaniem łapkami , a i klapsami też. Ja zawsze przerywam takie działania, panienkę za pupę i pokazuję , że tak nie wolno. Tłumaczę, hehe. Parysek to dżentelmen, ale jak trzeba, to potrafi przyłożyć. Lepiej żeby takich sytuacji nie było.
Awatar użytkownika
cheshire
Posty: 782
Rejestracja: 23 cze 2013, 12:20
Płeć: kobieta
Skąd: Śląsk

Re: Niebieska Tamira i ragdoll Timon

Post autor: cheshire »

Monic, a zdradzisz w którym zoologicznym pracujesz? Bo przypuszczam, że w Katowicach? ;-))
Awatar użytkownika
Monic
Posty: 487
Rejestracja: 07 lis 2014, 13:50
Płeć: Kobieta
Skąd: Katowice

Re: Niebieska Tamira i ragdoll Timon

Post autor: Monic »

Leopardus w Silesia City Center :-) Wariatka od kotów, albo Władca Woliery to ja :-D

Ja sobie zdaje sprawę, że nie wszystkie zachowania są miłe, zwłaszcza że one się dopiero dogadują, a Timon chce ją trochę traktować jak Tosię, jakby się znali już długo, a ona go nie zna jeszcze dobrze, nie chce się z nim kotłować bo jest dla niej za duży. Ale też widziałam jak było z Tosią i jestem w stanie rozpoznać kiedy zabawy mają na celu kogoś zrzucić/popchnąć/wkurzyć/, a kiedy są zwykłą zabawą. Ile razy tak było, że stałam z naręczem wędek gotowa do zabawy, a koty zlały mnie równo i poszły się zapasować na łóżko;-) I nikt nikogo nie chciał zrzucić, pogryźć, upokorzyć tylko po prostu się zapasili jak dzieci:-)
Jeśli chodzi o Timona i Tami to muszę czasem zainterweniować, jak jej warczenie na niego nie działa i się zapędzi chcąc bawić się jak z Tosią. Ale powoli się docierają i widzę, że wypracowują sobie pewne sygnały, jak Tami wskoczy gdzieś wyżej (nawet pół metra wyżej, gdzie Timon spokojnie by doskoczył) to znak, że chwilowa przerwa w gonitwie i on spokojnie czeka. A potem on się odwraca, a ona sama leci za nim, skacze na niego z łapkami wyciągniętymi i zaraz ucieka gdzie pieprz rośnie;-) Ale patrzy uważnie czy Timon ją goni, a jak nie to robi tzw "wigle, wigle" dupką i prowokuje go, żeby ją gonił;-) Nawet jak on ją przydybie to go ofuczy, walnie łapami, ucieknie, a za chwilę znowu za nim bryka. Nie wygląda na zestresowaną ;-)
A na rozetę ostatnio znowu za nim wskoczyła, wcisnęła się koło niego, spali tak chyba z godzinę, po czym Timon sobie poszedł na hamaczek. Powoli dochodzimy do pełnego pokoju i małej kociej przyjaźni :-)
Awatar użytkownika
Becia
Agilisowy Rezydent
Posty: 10640
Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
Płeć: kobieta
Skąd: opolskie

Re: Niebieska Tamira i ragdoll Timon

Post autor: Becia »

Moniko, piękne masz koty <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Zdjęcie niemowlaczka z łapką Timonka po prostu cudne <serce> <serce> <serce>

A ja byłam dwa tygodnie temu w Silesii, szkoda, że nie wiedziałam, że tam pracujesz. Odwiedziłabym Cię <mrgreen>
Awatar użytkownika
azar
Posty: 157
Rejestracja: 21 paź 2013, 19:40
Płeć: kobieta
Skąd: Sosnowiec

Re: Niebieska Tamira i ragdoll Timon

Post autor: azar »

Jak będę kiedyś w Smartvecie to cię odwiedzimy wszyscy
Awatar użytkownika
Monic
Posty: 487
Rejestracja: 07 lis 2014, 13:50
Płeć: Kobieta
Skąd: Katowice

Re: Niebieska Tamira i ragdoll Timon

Post autor: Monic »

Zapraszam serdecznie! :-) My też chodzimy do Smart Vet :-)
Awatar użytkownika
Monic
Posty: 487
Rejestracja: 07 lis 2014, 13:50
Płeć: Kobieta
Skąd: Katowice

Re: Niebieska Tamira i ragdoll Timon

Post autor: Monic »

Dzisiaj byliśmy pooglądać piękne kociaki na wystawie w Bielsku. Naoglądałam się i zapragnęłam wystawić również mojego. A że oficjalnie raczej tego nie zrobię, to zrobiłam to w domu :-D
Nieudolnie bardzo, nie wiem jak się trzyma takie 8kg <lol>
Obrazek
Obrazek

Ze wszystkich przepięknych kotów dla mnie on jest Best In Show! <serce>
Obrazek

No i oczywiście moja mała rosnąca dziewczynka:-)
Obrazek

Jak jeszcze nie miałam Timona wszystkie koty wydawały mi się taaaakie wielkie, teraz po roku wszystkie wydają mi się malutkie :haha: Ale bardzo lubię odwiedzać wystawy i ten koci klimat, a gdyby nie TŻ wydałabym fortunę na różne gadżety i zabawki :-P
Awatar użytkownika
Kasik
Agilisowy Rezydent
Posty: 5350
Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
Płeć: kobieta
Skąd: Szczecin

Re: Niebieska Tamira i ragdoll Timon

Post autor: Kasik »

Fajnie Was zobaczyc razem :kiss: :kotek:
Moje koty raczej nie dalyby się tak wziac na rece jak Timonek :kotek:
To prawda, jest przepięknym, ogromnym kocurkiem <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Malutka nawet jak urośnie będzie zawsze przy nim Mała <serce> :kotek:
Awatar użytkownika
norka
Agilisowy Rezydent
Posty: 2610
Rejestracja: 17 cze 2014, 17:02
Płeć: kobieta
Skąd: Śląsk

Re: Niebieska Tamira i ragdoll Timon

Post autor: norka »

<shock> <shock> <shock> <shock> Monic... <shock> <shock> <shock> <shock> <shock> jaki Timon jest duży..................ja sobie wyobrażałam jakoś te 8 kilo kota...ale te zdjęcia przeszły moje wyobrażenia........... <shock>

jest pięknym kotem........naprawdę zapiera oddech w piersi.... <pokłon> <pokłon> <pokłon>
Awatar użytkownika
Monic
Posty: 487
Rejestracja: 07 lis 2014, 13:50
Płeć: Kobieta
Skąd: Katowice

Re: Niebieska Tamira i ragdoll Timon

Post autor: Monic »

Norko dlatego zrobiłam te zdjęcia zaraz po wystawie, bo ja go mam na co dzień i tego nie widzę, dla mnie to ciągle jest mały kotek, a wszyscy mi "wielki i wielki" <mrgreen> No to pojechałam na wystawę i szukam takiego samego jak mój i kurczę nigdzie nie ma i spotykam się z hodowczynią, której kot rok temu był dla mnie olbrzymem, a teraz on jest mniejszy niż Timon i myślę sobie, że coś nam wyrosło wielkiego z tego naszego maluszka 1,6 kg <lol> I po to zrobiłam zdjęcia, żeby sobie chyba samej też uświadomić jaki on naprawdę jest duży, a gdzie to widać najlepiej jak nie na rękach ;-) Tylko maine coony były takie wielkie, ale jednak bardzo się cieszę bo zawsze chciałam mieć wielkiego kota, a nie wydaje mi się żeby on był za gruby, bo wszerz masy nie chcemy;-)
Heh no tak mała zawsze będzie przy nim mała, choćby była wielka jak na brysia ;-)
Zablokowany