yamaha pisze:Sa te same co u nas, mysle (no ten co "nie zadzialal u mnie" w Polsce nie istnieje, ale to niewielka strata <lol> )
Moris zakropiony nowym środkiem o nazwie Broadline. Pani zachwalala podobno rewelacyjny choć trochę drogi, ale co się nie robi dla kochanego maluszka. Zobaczymy.
Podobno pchłe mogliśmy sami przynieść od Bibi. Jej też kupiłam kropelki.
yamaha pisze:<strach>
<ok> <ok> <ok> zeby szybko poszlo.
Ja juz teraz wiem, ze jak dobry preparat, to dziala doslownie w jeden dzien.
Tylko nie wiem czy u nas taki dobry znajde
Znajdziesz, znajdziesz ja wybrałam się do weta i dała mi te kropelki o nazwie Advantix, jednorazowe zakropienie pomogło także polecam... u nas też dziadostwo się przyplątało nie wiadomo skąd
Trzymam mocno kciuki za szybkie wytępienie paskudztwa <ok> <ok> <ok>
Morisek przesłodki <zakochana>
Mały śpi słodko i w końcu się nie drapie (jak na razie). Te krople tez kupiłam u weta.
Dziwne kotek w domu i pchły ma może rodzina powinna się kropelkami popsikac
Ty jeszcze masz wytłumaczenie ... masz kota w pracy ... a u nas skąd na szczęście już nie ma :-) Mam nadzieję, że u Was też szybko uda się wytępić to nieproszone towarzystwo