MoniQ pisze:Melduję, że Interstellar rewelacja. Jak dla mnie oczywiście
Super film, może trochę długo się rozkręca, ale jak się rozkręci to łojeju! Polecam!
Melduję, że dla mnie też <mrgreen> Dawno żaden film aż tak mi się nie podobał, nawet ten długi rozbieg ani przez chwilę mnie nie znudził.
Kalinka jest słodką dziewczynką <zakochana> A Mordiś przystojnym chłopakiem <mrgreen>
MoniQ pisze:W Khaleesi dzisiaj jakiś demon wstąpił. Zresztą, dzień jak co dzień... <lol> Biega, galopuje przez całe mieszkanie, co 10 minut lamentuje pod balkonem, żeby ją wypuścić, szaleje z myszkami, z piórkami, goni Mordimusia, biedaczynę, który wolałby pospać
Teraz podczepiłam jej Birda tak że może się sama bawić, więc fika i skacze
Oj Pancia, a Ty nigdy focha nie strzelałaś? U mnie też był dzisiaj poważny foch, jedno futro nie lubi Enisylu F i po zaaplikowaniu dopaszcznie reaguje dokładnie tak, jak Kalutek w Twoim opisie <mrgreen>
MoniQ pisze:W Khaleesi dzisiaj jakiś demon wstąpił. Zresztą, dzień jak co dzień... <lol> Biega, galopuje przez całe mieszkanie, co 10 minut lamentuje pod balkonem, żeby ją wypuścić, szaleje z myszkami, z piórkami, goni Mordimusia, biedaczynę, który wolałby pospać
Teraz podczepiłam jej Birda tak że może się sama bawić, więc fika i skacze
Oj Pancia, a Ty nigdy focha nie strzelałaś? U mnie też był dzisiaj poważny foch, jedno futro nie lubi Enisylu F i po zaaplikowaniu dopaszcznie reaguje dokładnie tak, jak Kalutek w Twoim opisie <mrgreen>
Ale ona nie miała żadnego powodu do strzelenia focha Po prostu sfisiowała dziewczyna
Ja wiem, że większość z Was to ma na co dzień i co noc, ale ja się tak jaram kiedy Kalisia CAŁĄ NOC prześpi na poduszce koło mojej głowy <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Dzisiaj nawet początek tygodnia mi nie straszny
Cieszę się z Tobą MoniQ <tańczy> i doskonale rozumiem Twoją radość, koty mam od ponad 2 lat, a niezmiennie czuję się rozanielona, kiedy któryś przyjdzie ze mną spać czy chociaż trochę się poprzytulać.
Za to nie rozumiem, dlaczego Kitunia, mając do wyłącznej dyspozycji poduszkę obok mnie, koniecznie musi leżeć na mnie.
Ostatnio praktycznie całą noc, przez co śpię jak zając pod miedzą.
atomeria pisze:
Za to nie rozumiem, dlaczego Kitunia, mając do wyłącznej dyspozycji poduszkę obok mnie, koniecznie musi leżeć na mnie.
Mój Yoguś kiedy TŻ'eta nie ma w domu przychodzi w nocy i zrobi wszystko żeby mnie zmusić do położenia się po stronie TŻ'ta, a sam wtedy kładzie się jak król na mojej cieplutkiej podusi <lol> no jakby nie miał wystarczająco dużo miejsca <lol>