W domu dzieje się wiele, ruch jak na dworcu bo to i tymczasy małe od czasu do czasu się przewijają a i fochnięte rezydenty ostentacyjnie okazują dezaprobatę maleństaskowym zabawom hihi
A propos tymczasów: wczoraj wyadoptowałam małą Lalę, która służyła za żywą zabawkę Trufli. Kotki się ganiały a ja miałam święty spokój. Dzisiaj od rana odczułam co to znaczy nudzące się kocie dziecko <strach> Mała tak szaleje, że nie ma miejsca, w którym nie ma kota. Rezydenty uciekły na taras, córki do koleżanek a ja biegam za nią i ściągam ją z mebli, szafek i ....obrazów <shock> .
LALA WRÓĆ!!!
A to piękna Lala

A mówiłyście, że brytki są leniwe