Ich troje
- Hann
- Posty: 1634
- Rejestracja: 11 paź 2011, 14:15
- Płeć: K
- Skąd: Warszawa
Re: Ich troje
Trzymam mocne kciuki, Beciu. Oby kłopoty ze zdrówkiem jak najszybciej się skończyły 
- elwiska3
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5444
- Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dąbrowa Górnicza
Re: Ich troje
Beciu
nie martw się - Karmelek tez miał zakrwawioną pupkę po twardej kupce
Pisałam gdzieś o tym w zdrowotnym wątku. Pani dr twierdziła,że jakieś naczynko musiało pęknąć.
Lulusiu
za zdrówko kciuki mocno zaciskam <ok> <ok> <ok>
Lulusiu
- Kasik
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5350
- Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
- Płeć: kobieta
- Skąd: Szczecin
Re: Ich troje
Beatko
trzymam kciuki za Lulutka, oby to nie było nic poważnego
<ok>
Dobrze, ze poszłas chociażby ze względu na ten gruczoł, jak jest stan zapalby to ją pewnie bolało. Bidulka
Dobrze, ze poszłas chociażby ze względu na ten gruczoł, jak jest stan zapalby to ją pewnie bolało. Bidulka
- Julcik
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2483
- Rejestracja: 24 lis 2011, 21:48
- Hodowla: ClarusCattus*PL
- Płeć: k
- Skąd: Gdańsk
- Kontakt:
Re: Ich troje
Ale ja jestem zapóźniona.
Trzymam kciuki za dziewczynkę <ok>
Trzymam kciuki za dziewczynkę <ok>
- atomeria
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2891
- Rejestracja: 28 gru 2012, 11:17
- Płeć: K
- Skąd: okolice Poznania
Re: Ich troje
Też tak myślę, że to pęknięcie jakieś naczynka z powodu twardego kupala i do tego mam przeczucie, że to w gruncie rzeczy szczęśliwy zbieg okoliczności! Bez tego może nie zorientowałabyś się tak szybko,że jest ten stan zapalny, a stany zapalne gruczołów okołoodbytowych znam z psiego podwórka i bardzo źle kojarzę (Diunka kiedyś miała, na szczęście bez komplikacji, ale naczytałam się wtedy na ten temat strasznych rzeczy <strach> ).Becia pisze:Ja obstawiam jednak tą twardą kupkę. Oczywiście dobrze, że poszłam z nią szybko do weta, bo okazało się, że jest stan zapalny gruczołu.
Za zdrówko Lulutka <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
- ania1978
- Posty: 1197
- Rejestracja: 23 lip 2012, 10:36
Re: Ich troje
za kuperek Luluni <ok> <ok> <ok>
- Fusiu
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6671
- Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
- Płeć: kobieta
- Skąd: Nowy Sacz
Re: Ich troje
Trzymam mocne kciuki za zdrówko Lulu

- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Ich troje
Dziękuję za wszystkie kciuki
Po przeczytaniu wątku o pobieraniu moczu, zakodowaniu instrukcji udzielonej przez Mago, rozpoczęłam dzisiaj w nocy akcję łapania siuśków całej futrzanej ekipy. Nastawiłam sobie budzik na 4 i zamknęłam kuwety. Poszłam spać. O 7 wystawiłam na środek pokoju jedną z kuwet. Na stole czekały podpisane pojemniczki na mocz. Pierwszy do kuwety wszedł Boguś (tak zresztą obstawiałam <mrgreen> ). Grzecznie zaczął siusiać, a pańcia go hyc za ogon i do góry podniosła kuperek. Kotek pięknie nasiusiał do pojemniczka. Nie musiałam kombinować z chochelkami, płaskimi naczyniami. Następna była Lulu. Tutaj dokładnie tak samo. Myk, myk i siusiu było w pojemniczku. Panienka była na tyle uprzejma, że jeszcze kupkę zostawiła, więc i ten materiał pańcia mogła zabrać do badań <mrgreen>
Najdłużej opierał się Leonek. Zbyt dobrze wychowanym kocurkiem jest, by sikać do kuwety wystawionej na widok publiczny. Zabrałam kuwetę do łazienki a Leoś hyc i zaczął siurkać. Prosto do pojemniczka <mrgreen>
Pańcia w euforii, że jej się tak łatwo udało a rodzina patrzy z pobłażaniem <gwiżdże> No nie rozumieją chłopy, ile radości daje kobiecie złapanie kocich siuśków do pojemniczka <lol> <lol> <lol>
Czekamy na wyniki. Za godzinkę powinny już być. Oby dobre <ok> <ok> <ok>
Po przeczytaniu wątku o pobieraniu moczu, zakodowaniu instrukcji udzielonej przez Mago, rozpoczęłam dzisiaj w nocy akcję łapania siuśków całej futrzanej ekipy. Nastawiłam sobie budzik na 4 i zamknęłam kuwety. Poszłam spać. O 7 wystawiłam na środek pokoju jedną z kuwet. Na stole czekały podpisane pojemniczki na mocz. Pierwszy do kuwety wszedł Boguś (tak zresztą obstawiałam <mrgreen> ). Grzecznie zaczął siusiać, a pańcia go hyc za ogon i do góry podniosła kuperek. Kotek pięknie nasiusiał do pojemniczka. Nie musiałam kombinować z chochelkami, płaskimi naczyniami. Następna była Lulu. Tutaj dokładnie tak samo. Myk, myk i siusiu było w pojemniczku. Panienka była na tyle uprzejma, że jeszcze kupkę zostawiła, więc i ten materiał pańcia mogła zabrać do badań <mrgreen>
Najdłużej opierał się Leonek. Zbyt dobrze wychowanym kocurkiem jest, by sikać do kuwety wystawionej na widok publiczny. Zabrałam kuwetę do łazienki a Leoś hyc i zaczął siurkać. Prosto do pojemniczka <mrgreen>
Pańcia w euforii, że jej się tak łatwo udało a rodzina patrzy z pobłażaniem <gwiżdże> No nie rozumieją chłopy, ile radości daje kobiecie złapanie kocich siuśków do pojemniczka <lol> <lol> <lol>
Czekamy na wyniki. Za godzinkę powinny już być. Oby dobre <ok> <ok> <ok>
- Betuś
- Posty: 4042
- Rejestracja: 21 sty 2014, 20:44
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Łódź
Re: Ich troje
Becia, Lulu, Boguś, Leoś, jestem z Was dumna <hura> <hura> <hura>
Oby tylko wyniki badań były dobre <ok>
Oby tylko wyniki badań były dobre <ok>
- ania1978
- Posty: 1197
- Rejestracja: 23 lip 2012, 10:36
Re: Ich troje
Beciu z dobre wyniki siurków <ok> <ok> <ok>