Bentley - niebieski brytyjczyk

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Fusiu
Agilisowy Rezydent
Posty: 6671
Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
Płeć: kobieta
Skąd: Nowy Sacz

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

Post autor: Fusiu »

heheh..zrozum tu koty..

Przypominam to sobie za każdym razem, gdy widzę Magnusa śpiącego na ziemi lub twardym okapie, gdy obok stoi wypasiony drapak z wszelkimi udogodnieniami <lol> <lol>

Bentleyku, przecież Ty i tak wiesz, gdzie Ci najlepiej, prawda? <rotfl> <rotfl>

:kotek: :kotek: :kotek:
Awatar użytkownika
Danusia
Agilisowy Rezydent
Posty: 5837
Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

Post autor: Danusia »

Co się czepiacie <zły>

Koty lubią jak mają górki i dołki pod sobą bo mogą łaputki inaczej sobie ułożyć i tak im jest wygodniej <lol> kochana Bentulka :kotek: <zakochana> ,a może on się teraz chłodzi na tym zimnym żelastwie <lol>
Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 6546
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

Post autor: Miss_Monroe »

Danusia pisze:Co się czepiacie <zły> (...)
No właśnie <lol> !
Awatar użytkownika
Betuś
Posty: 4042
Rejestracja: 21 sty 2014, 20:44
Płeć: Kobieta
Skąd: Łódź

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

Post autor: Betuś »

"(...) stary, brzydki kaloryfer" A gdzie tam, to jest kaloryfer w stylu decoupage <lol>
Bentley jesteś <zakochana>
Awatar użytkownika
woitek i ela
Posty: 240
Rejestracja: 04 lis 2012, 17:38

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

Post autor: woitek i ela »

My mamy wszystkie takie kalafiory (kaloryfery) tylko zabudowane aby nie szpeciły pomieszczenia. Jednak te żeliwniaki są chyba najlepszymi kaloryferami :ok: z wszystkich dostępnych.
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

Post autor: asiak »

Ja też mam takie <lol>
Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 6546
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

Post autor: Miss_Monroe »

Pojechałam dziś na Bokserską z Bentusiem, ponieważ zawoziłam mocz do badania i chciałam dodatkowo kupić tabletkę na odrobaczanie. Weterynarz nie wydaje tabletki na odrobaczanie bez kontroli wcześniejszej zwierzaka także przy okazji Bentley został osłuchany. Niestety nie było Naszej ulubionej Pani Karoliny, bo ma urlop więc trafiliśmy na młodego weterynarza. Pierwszy i ostatni raz do niego poszłam i pierwszy raz w życiu pokłóciłam się z weterynarzem.

Bentley leżał zwinięty i wciśnięty w kłębek w kącie transportera. Weterynarz ledwo go zobaczył, po otwarciu przeze mnie transportera od góry i od razu spytał o jego wagę. Jak usłyszał, że waży 6200 to stwierdził, że mam bardzo otyłego kota <shock> i trzeba coś z tym zrobić, bo przyczynię się do wczesnej śmierci własnego zwierzęcia...

Najlepsze jest to, że nie zdążyłam jeszcze kota wyciągnąć z transportera, a już usłyszałam taki "wyrok". Bentley u weterynarza zawsze przyjmuje pozycję jak ja to mówię "nadymającej się ryby kolczatki" <lol> . Łapki pod siebie, ogonek pod siebie i jeszcze przymyka oczka.

To nie chodzi o to, że ja się zastanawiam czy weterynarz ma rację (bo mógłby ją mieć gdyby ocena była wydana po wyjęciu kota z transportera) ale o to, że ocenia się "nadwagę" zwierzaka na podstawie jego zestresowanej pozycji w transporterze. To wydaje mi się po prostu bardzo nieprofesjonalne i z góry przekreśliło weterynarza w moich oczach.
Ja wiem, że Bentuś NIE jest otyły i stwierdziłam, że łaskawie warto by spojrzeć na kota w pozycji stojącej z góry, a później takie bzdury wygadywać. Na stole po "obmacaniu" Bentusia stwierdził, że ma "odłożone ogromne ilości tkanki tłuszczowej". Ja wiem, że trochę jej ma, nie zaprzeczam, ale nie dajmy się zwariować...

Jestem "bardzo otyły" i dobrze mi z tym <lol> !

Obrazek

Obrazek


Przyznam, że jest mi trochę przykro i się zdenerwowałam, bo zostałam potraktowana jak jakaś głupia baba, która z własnej głupoty krzywdzi swojego kota.

Gdyby Nasza Dorszka powiedziała, że Bentley jest za gruby to wówczas bym to sobie wzięła do serca ;-))


edit: Zapomniałam dodać, że wyniki moczu Bentuś ma idealne. W dodatku dużo się rusza, zachęcam go do biegania i skakania za wędką także jest dobrze.
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

Post autor: yamaha »

Bardzo otyly Bentley'ku ( <shock> ), mnie sie BARDZO WLASNIE TAKI podobasz <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Awatar użytkownika
Danusia
Agilisowy Rezydent
Posty: 5837
Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

Post autor: Danusia »

No jak Bentulek jest otyły to temu panu wetowi neurony wyparowały z mózgu ( bez neuronów mózg ludzki obumiera) <wsciekly> kolejny dureń :-/////

Tak obrażać mojego ulubieńca :axe:

Wczoraj byłyśmy z Kolorkiem u dr Agnieszki z jego oczkami dr zawsze go waży i ... mamy 6500 <shock> na to dr ale masz Koloruś pełny pęcherz to pewnie z 300 wysikasz moja kluseczko <lol> bo to jest wet z sercem :ok:
Zresztą nam kiedyś w Elvecie ( gdy nie było naszego zaprzyjaźnionego weta) dyżurny wet powiedział kiedy Kolorek miał początki zapalenia oskrzeli bez badan oczywiście ,że to mocznica i niedługo umrze <strach> <strach> ,a rano oczywiście nasz dr przeswietlił mu oskrzela , obsłuchał no i postawił właściwą diagnozę , ręce opadają ,ze tyle takich niedouków leczy te nasze skarby <wsciekly>

Bentusiu jesteś przesłodkim , szczuplutkim kotkiem :kotek: <serce> i cioteczka bardzo się cieszy ,ze masz idealny mocz :ok: niedługo osobiście wytulę Ciebie chłopaku ( mam nadzieję :brzydal: ) i dostaniesz trochę specjalnego zielska ( kociej marychy :ok: )

:kotek: <serce> :kiss: ręce opadają :mdleje:
Awatar użytkownika
Betuś
Posty: 4042
Rejestracja: 21 sty 2014, 20:44
Płeć: Kobieta
Skąd: Łódź

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

Post autor: Betuś »

A ten wet gruby nie był? <rotfl>
Zablokowany