Lili :D
- Bond
- Posty: 94
- Rejestracja: 27 kwie 2014, 20:17
- Płeć: kobieta
- Skąd: Białystok
Re: Lili :D
Witaj :-) Jaka piękność elegancka <zakochana>
- Lili87
- Posty: 48
- Rejestracja: 04 kwie 2014, 18:52
- Płeć: K
- Skąd: Tczew
Re: Lili :D
Dziękuje bardzo za takie miłe słowa 
jak na nią patrze to aż nie chce mi się wierzyć że mogłaby coś nabroić... taki malutki <aniołek>
z pewnością rzeczywistość szybko to zweryfikuje
jak na nią patrze to aż nie chce mi się wierzyć że mogłaby coś nabroić... taki malutki <aniołek>
z pewnością rzeczywistość szybko to zweryfikuje
- PyzowePany
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2664
- Rejestracja: 13 sty 2014, 13:36
- Płeć: K+M
- Skąd: Wrocław
Re: Lili :D
Lili87 pisze: jak na nią patrze to aż nie chce mi się wierzyć że mogłaby coś nabroić... taki malutki <aniołek>
.....
ahahahaha
Malutka jest piękna, mam nadzieję, że będziesz częstym gościem na forum
- Lili87
- Posty: 48
- Rejestracja: 04 kwie 2014, 18:52
- Płeć: K
- Skąd: Tczew
Re: Lili :D
moje firanki to tzw "makarony".
Mąż mówi że kici z pewnością się spodobają takie latające frędzle <ok>
Mąż mówi że kici z pewnością się spodobają takie latające frędzle <ok>
- Zosiak
- Posty: 841
- Rejestracja: 24 maja 2013, 15:16
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Basel - Szwajcaria
Re: Lili :D
Oj - makarony to hit sezonu! Nawet moja - jestemZBYTpowaznaBYsieBAWIC - Maggie uwielbiala makarony 
Juz nie moge sie doczekac przyjazdu Twojej Lili i sprawozdan :-)
Juz nie moge sie doczekac przyjazdu Twojej Lili i sprawozdan :-)
- Lili87
- Posty: 48
- Rejestracja: 04 kwie 2014, 18:52
- Płeć: K
- Skąd: Tczew
Re: Lili :D
Ja też nie mogę się doczekać. Jestem czwarty dzień na L4 i stwierdzam, że tylko siedzę na tym forum i zooplusie <lol> na szczęście od jutra do pracy, w międzyczasie sesja, obrona... szybko zleci 
- Lili87
- Posty: 48
- Rejestracja: 04 kwie 2014, 18:52
- Płeć: K
- Skąd: Tczew
Re: Lili :D
Ale się zdenerwowałam...
Byłam na Uczelni, jechała ze mną koleżanka z mojego miasta. Jakiś czas temu mówiłam jej o mojej kici, pokazywałam zdjęcia. Była taka podekscytowana, że taka śliczna kuleczka, zachwycała się niczym ja
pogadałam sobie z nią, wypytała mnie o hodowle, opowiedziałam jej co wiem, o pseudo itp itd.
Na powrocie z zajęć zaczęła mi opowiadać, że ona też zdecydowała się na kotkę. Opowiedziała mi o rasie, wyglądało na to, że jest zdecydowana i świadoma. Po czym usłyszałam to "i wiesz co, najważniejsze że kotka nie będzie wysterylizowana". Zdziwiłam się, pytam czy ma zamiar założyć hodowlę? W końcu ostatnim razem rozmawialiśmy o pseudo, wyraźnie zaznaczyłam jej mój negatywny stosunek do tego rodzaju "hodowli". Ale nie, ona nie ma zamiaru zakładać hodowli, wymyśliła sobie że kupi kota "na kolanka", nie dotrzyma warunków umowy, nie wysterylizuje kotki bo przecież "z jednego takiego można wyciągnąć 1000 zł." No jak się wkurzyłam... zaczęłam swój wywód od nowa... że tak nie można, że to trzeba się znać, jakie koty można parować, że prawo tego zabrania... nic, jak grochem o ścianę, nie przekonałam jej. Jej tłumaczenie jest takie, że to jest wyrzucanie pieniędzy w błoto, skoro można zarobić to dlaczego nie? No dobrze, mówię jej, skoro uważasz że zarobisz na kotce, to dlaczego nie założysz legalnej hodowli? "Bo legalna hodowla kosztuje..."
Straciłam resztki cierpliwości, myślałam że wysadzę ja na obwodnicy i niech sobie wraca do domu z buta... wrrr.....
Byłam na Uczelni, jechała ze mną koleżanka z mojego miasta. Jakiś czas temu mówiłam jej o mojej kici, pokazywałam zdjęcia. Była taka podekscytowana, że taka śliczna kuleczka, zachwycała się niczym ja
Na powrocie z zajęć zaczęła mi opowiadać, że ona też zdecydowała się na kotkę. Opowiedziała mi o rasie, wyglądało na to, że jest zdecydowana i świadoma. Po czym usłyszałam to "i wiesz co, najważniejsze że kotka nie będzie wysterylizowana". Zdziwiłam się, pytam czy ma zamiar założyć hodowlę? W końcu ostatnim razem rozmawialiśmy o pseudo, wyraźnie zaznaczyłam jej mój negatywny stosunek do tego rodzaju "hodowli". Ale nie, ona nie ma zamiaru zakładać hodowli, wymyśliła sobie że kupi kota "na kolanka", nie dotrzyma warunków umowy, nie wysterylizuje kotki bo przecież "z jednego takiego można wyciągnąć 1000 zł." No jak się wkurzyłam... zaczęłam swój wywód od nowa... że tak nie można, że to trzeba się znać, jakie koty można parować, że prawo tego zabrania... nic, jak grochem o ścianę, nie przekonałam jej. Jej tłumaczenie jest takie, że to jest wyrzucanie pieniędzy w błoto, skoro można zarobić to dlaczego nie? No dobrze, mówię jej, skoro uważasz że zarobisz na kotce, to dlaczego nie założysz legalnej hodowli? "Bo legalna hodowla kosztuje..."
Straciłam resztki cierpliwości, myślałam że wysadzę ja na obwodnicy i niech sobie wraca do domu z buta... wrrr.....
- MoniQ
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10272
- Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Opole
Re: Lili :D
<shock>
Ręce opadają...
Ręce opadają...
- Lili87
- Posty: 48
- Rejestracja: 04 kwie 2014, 18:52
- Płeć: K
- Skąd: Tczew
Re: Lili :D
Mój chłopek skwitowałam to jednym zdaniem: "Tacy ludzie nie powinni mieć zwierząt bo ewidentnie ich nie kochają"
-
kinus
- Hodowca
- Posty: 1023
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:31
- Hodowla: Kabrirus*PL
- Kontakt:
Re: Lili :D
dlatego popieram wczesną sterylizację 