Aaaa kotki dwa...
- iwus
- Posty: 697
- Rejestracja: 21 sie 2013, 22:12
- Płeć: kobieta
- Skąd: Oleśnica
Re: Tunio, Gucio, Edi i panna Cleo :)
Agnieszko, nie było mnie trochę i dopiero teraz przeczytałam, co się stało... Jest mi niezmiernie przykro i przytulam cię mocno. Trzymaj się, kochana. Wygłaszcz kociaki, a szczególnie Tuńcia (wszak to mój ulubieniec).
-
agnieszka9008
- Posty: 843
- Rejestracja: 16 paź 2013, 21:57
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
Re: Tunio, Gucio, Edi i panna Cleo :)
Trochę mi się urosło <oops>


-
agnieszka9008
- Posty: 843
- Rejestracja: 16 paź 2013, 21:57
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
Re: Tunio, Gucio, Edi i panna Cleo :)
Dziewczyny...CO JA WCZORAJ PRZEŻYŁAM...głowa mała
Mój tatuś kochany sprawił mi wczoraj "niespodzienkę"jak myślał,ale niestety to był ogromny KŁOPOT.
Kochany tato wczoraj o godzine 12 zjawił się u mnie z 5 miesięcznym kocurem brytyjskim bikolorem niebieskim z słowami" Kochanie,nie martw się -Edka już nie ma,ale nie możesz tyle płakać i ble ble ble..takie tam" jak już wcześniej pisałam , z mężem uzgodniliśmy,że przez minimum rok,dwa lata nie dobieramy żadnego kota.
Zdenerwowalam się bardzo na ojca,że nie przedyskutował tego ze mną,że nie zapytał i nie skonsulotwał i kazałam odwieźć kota do hodowli...
Problem w tym,że Pani nie chciała za bardzo go już przyjąć...i wcale się jej nie dziwię toć kot to nie zabawka...
Choć był na prawdę piękny,wiedziałam że nie mogę go wziąć,więc pomyśleliśmy,że damy go mojej babci,jest sama i przydałby się jej towarzysz...
Pojechaliśmy z mężem po całą wyprawkę typu: drapak,kuwety,jedzenie miski ,itp...
Babcia była w szoku
,ale nie protestowała...i kotek został u niej:) Choć nigdy nie była zwollenikiem kotów,zawsze była psiarą...dziś do mnie dzwoniła i mówi"Wnusiu,Niuniek(tak go nazwała) śpi razem ze mną w łóżku,mruczy do mnie,dziś kupiłam mu wołowinkę"Babcia w sumie zadowolona...więc w zasadzie nie ma tego złego,kocur na prawdę śliczny..a babcia ma przyjaciela...Ale ile nerwów się najadłam znów... 
Mój tatuś kochany sprawił mi wczoraj "niespodzienkę"jak myślał,ale niestety to był ogromny KŁOPOT.
Kochany tato wczoraj o godzine 12 zjawił się u mnie z 5 miesięcznym kocurem brytyjskim bikolorem niebieskim z słowami" Kochanie,nie martw się -Edka już nie ma,ale nie możesz tyle płakać i ble ble ble..takie tam" jak już wcześniej pisałam , z mężem uzgodniliśmy,że przez minimum rok,dwa lata nie dobieramy żadnego kota.
Zdenerwowalam się bardzo na ojca,że nie przedyskutował tego ze mną,że nie zapytał i nie skonsulotwał i kazałam odwieźć kota do hodowli...
Problem w tym,że Pani nie chciała za bardzo go już przyjąć...i wcale się jej nie dziwię toć kot to nie zabawka...
Choć był na prawdę piękny,wiedziałam że nie mogę go wziąć,więc pomyśleliśmy,że damy go mojej babci,jest sama i przydałby się jej towarzysz...
Pojechaliśmy z mężem po całą wyprawkę typu: drapak,kuwety,jedzenie miski ,itp...
Babcia była w szoku
- ladyhawke
- Posty: 522
- Rejestracja: 30 lip 2013, 09:07
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
Re: Tunio, Gucio, Edi i panna Cleo :)
I dobrze wymyśliłaś :-) A babci dobrze zroobi koci towarzysz.
Pokaz go czasem w wątku <mrgreen>
Pokaz go czasem w wątku <mrgreen>
-
agnieszka9008
- Posty: 843
- Rejestracja: 16 paź 2013, 21:57
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
Re: Tunio, Gucio, Edi i panna Cleo :)
Babcia zadowolona <mrgreen> i kotek chyba tez. Mowie wam dziewuszki jest piekny!Ciezko bylo mi sie oprzec,ale postanowilismy z mezem,ze minimum rok odczekamy i teraz zwyciezyl rozsadek :-)ladyhawke pisze:I dobrze wymyśliłaś :-) A babci dobrze zroobi koci towarzysz.
Pokaz go czasem w wątku <mrgreen>
- iwus
- Posty: 697
- Rejestracja: 21 sie 2013, 22:12
- Płeć: kobieta
- Skąd: Oleśnica
Re: Tunio, Gucio, Edi i panna Cleo :)
Babcia na pewno będzie miała dużo radości z maluszka :-)
- Kasik
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5350
- Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
- Płeć: kobieta
- Skąd: Szczecin
Re: Tunio, Gucio, Edi i panna Cleo :)
Niech się zdrowo Niuniek chowa u babci <ok>
- Anka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1523
- Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Poznań
Re: Tunio, Gucio, Edi i panna Cleo :)
i to byłą bardzo dobra decyzja, szczególnie, jeśli babcia zadowolona.
A a propos wołowinki dla kotka, to czy wam kiedykolwiek podczas pobytu o swojej babci udało się zostać NIE nakarmionym?? Mi nigdy się nie udało :-)
A a propos wołowinki dla kotka, to czy wam kiedykolwiek podczas pobytu o swojej babci udało się zostać NIE nakarmionym?? Mi nigdy się nie udało :-)
-
agnieszka9008
- Posty: 843
- Rejestracja: 16 paź 2013, 21:57
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
Re: Tunio, Gucio, Edi i panna Cleo :)
MNIE TEZ NIE <lol>Anka pisze:i to byłą bardzo dobra decyzja, szczególnie, jeśli babcia zadowolona.
A a propos wołowinki dla kotka, to czy wam kiedykolwiek podczas pobytu o swojej babci udało się zostać NIE nakarmionym?? Mi nigdy się nie udało :-)
- Kathi
- Posty: 933
- Rejestracja: 08 lis 2013, 18:36
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Giengen an der Brenz
Re: Tunio, Gucio, Edi i panna Cleo :)
Agnieszko bardzo madra decyzja!

