Milton, Watson i Julian
- atomeria
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2891
- Rejestracja: 28 gru 2012, 11:17
- Płeć: K
- Skąd: okolice Poznania
Re: Nasz Britek
Fajni brachole <zakochana> <zakochana> A szczególnie cieszę się z postępów Miltona 
- ania1978
- Posty: 1197
- Rejestracja: 23 lip 2012, 10:36
Re: Nasz Britek
świetne miśki <zakochana> <zakochana>
a ten czarnuszek jest rewelacyjny <zakochana> <zakochana> <zakochana> marzy mi się taki czarny brat dla mojego Gaculka <serce>
- Julcik
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2483
- Rejestracja: 24 lis 2011, 21:48
- Hodowla: ClarusCattus*PL
- Płeć: k
- Skąd: Gdańsk
- Kontakt:
Re: Nasz Britek
Czytam i się uśmiecham :-)
Cieszę się, że się tak zgrali, że Milton się przełamał, że Dexter jest wzorowy od początku
Bardzo się cieszę, że zdecydowaliście się wtedy wziąc Miltona, bo lepiej chyba trafic nie mógł :-)
Cieszę się, że się tak zgrali, że Milton się przełamał, że Dexter jest wzorowy od początku
Bardzo się cieszę, że zdecydowaliście się wtedy wziąc Miltona, bo lepiej chyba trafic nie mógł :-)
- Olamakota
- Posty: 143
- Rejestracja: 17 gru 2013, 15:01
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław/Dublin
Re: Nasz Britek

Jacy przystojni bracia <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Podłogi też macie fajowe <mrgreen>
-
CMQ
- Posty: 123
- Rejestracja: 29 sie 2013, 07:38
- Płeć: M
- Skąd: Gdynia
Re: Nasz Britek
Dzięki za miłe słowa, także pod adresem podłogi 
Niestety nie miałem jak tego uwiecznić ale dziś chłopaki spały na kanapie w taki sposób, że się rozczuliłem. Milton na plecach, łepek oparty o zwiniętego Dexa, Dex obejmował go łapkami. <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Niestety nie miałem jak tego uwiecznić ale dziś chłopaki spały na kanapie w taki sposób, że się rozczuliłem. Milton na plecach, łepek oparty o zwiniętego Dexa, Dex obejmował go łapkami. <zakochana> <zakochana> <zakochana>
-
CMQ
- Posty: 123
- Rejestracja: 29 sie 2013, 07:38
- Płeć: M
- Skąd: Gdynia
Re: Nasz Britek
Jedno co mnie od paru dni zastanawia, to zmiana nastroju Dexa. Zrobił się spokojniejszy i więcej śpi. Nadal je jak jadł, bawi się z Miltonem, przychodzi do nas itp itd. Ale jest tak spokojny, że aż mnie to dziwi. Dieta jest jaka była. Często w nocy lub nad ranem chłopaki broiły, teraz w nocy cisza. Nie wiem więc czy przyczyn szukać w zdrowiu, bo innych symptomów brak, czy może w psychice. Czy może kombinuję...
- Izabela AD
- Posty: 695
- Rejestracja: 14 mar 2012, 08:37
- Płeć: kobieta
- Skąd: łódź
Re: Nasz Britek
Pewnie kombinujesz ... :-)CMQ pisze:Jedno co mnie od paru dni zastanawia, to zmiana nastroju Dexa. Zrobił się spokojniejszy i więcej śpi. Nadal je jak jadł, bawi się z Miltonem, przychodzi do nas itp itd. Ale jest tak spokojny, że aż mnie to dziwi. Dieta jest jaka była. Często w nocy lub nad ranem chłopaki broiły, teraz w nocy cisza. Nie wiem więc czy przyczyn szukać w zdrowiu, bo innych symptomów brak, czy może w psychice. Czy może kombinuję...
Po prostu chcą cudowną Walentynkę <serce> <serce>
Za udany prezent <ok>
-
CMQ
- Posty: 123
- Rejestracja: 29 sie 2013, 07:38
- Płeć: M
- Skąd: Gdynia
Re: Nasz Britek
Możliwe, tylko że zastanawia mnie to, że z kota "wszędzie mnie pełno i jestem świrem" praktycznie z dnia na dzień zrobił się kotem "to ja sobie idę pospać". Może zbiegło się to trochę ze wzrostem śmiałości Miltona, który dość długo się bunkrował.
- Kathi
- Posty: 933
- Rejestracja: 08 lis 2013, 18:36
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Giengen an der Brenz
Re: Nasz Britek
Oj, cudowne Misiaki do miziania 
-
CMQ
- Posty: 123
- Rejestracja: 29 sie 2013, 07:38
- Płeć: M
- Skąd: Gdynia
Re: Nasz Britek
Jakiś czas temu wspominałem, że Dex jakoś za bardzo się uspokoił. Ale dopóki cała reszta (jedzenie, picie, kuweta) było OK, uznaliśmy że może zmienia mu się charakter lub tak reaguje na Miltona - zaczął go trochę ignorować. Stracił chęć do zabawy i wariowania. Jednak zaczęło to postępować, je z apetytem ale jakby mniej a dziś z rana kilka razy zawinął tylnymi łapkami jakby łapał niedowład lub chodzenie sprawiało mu problem. Dziś idziemy do weta, mam nadzieję że uda się szybko pomóc Dexowi. Zastanawiam się, czy może coś go boli bo np spadł i ma jakieś zapalenie.
Żeby było śmieszniej, Milton jest w trakcie leczenia bo robi kupale z malą ilością krwi, ciut luźniejsze i śmierdzące. Za to w temacie temperamentu nic mu nie dolega - bardzo wesoły i dokazuje.
Żeby było śmieszniej, Milton jest w trakcie leczenia bo robi kupale z malą ilością krwi, ciut luźniejsze i śmierdzące. Za to w temacie temperamentu nic mu nie dolega - bardzo wesoły i dokazuje.
