Mago pisze: Budki zooplusowe, a budki Rufiego różnią się znacznie wielkością, więc to, że kotek nie korzysta z zooplusowej nie znaczy, że nie lubi, może być dla niego za mała.
Te drapaki były od samego początku, czyli jak koty były malutkimi kociętami, a budki wydawały się dla nich ogromne <mrgreen>
Mago pisze: Jeżeli decyduje się ktoś na drapak "zooplusowy" to naprawdę nie bierzcie tych ogromnie rozbudowanych, był na forum przypadek, chyba u Dracanki?, że półka złamała się pod ciężarem skaczącego kota i spadła na drugiego. Bardzo niebezpieczne to było. Te półeczki bardzo wiotkie się wydają.
Tak, u Dracanki
Jednak u niej 3 i to niemałe koty na nim urzędowały (w zasadzie dwa duże i jeden mały o ile pamiętam).
Mago, tak generalnie to się z Tobą zgadzam.
Na początku zapytałam ile waży kotka - właśnie dlatego, że ten drapak np. pod Kitunią ani trochę się nie chwieje i jest przez nią nadal bardzo lubiany. Dla takiej kotki byłby zupełnie wystarczający.
W każdym razie gdybym miała to doświadczenie, które mam oraz kotkę która waży do 4 kg, a nie miała pieniędzy, to pewnie tymczasowo, na początek i dla rozeznania zainwestowałabym w ten drapak raz jeszcze.
Chociaż przyznaję, że w przypadku dużych brytków to porażka <lol> Nawet średnich! Bajzelek to przecież średniak, a co tu dużo gadać, Puszek też jest już rozmiarów średniego brytka.
Mago pisze: Dziewczyny, jak nie ma pieniędzy (naprawdę rozumiem te kwestie) to lepiej jest kupić solidny słupek mocowany np. do ściany do drapania i tak poustawiać meble, żeby kot miał gdzie wskakiwać. Tak przynajmniej mi się wydaje

Drapanie i owszem, to podstawa i coś do drapania musi być, ale takie drzewko, po którym można poskakać i się na nim wygodnie w kilku miejscach rozłożyć, to też fajna rzecz. Dopuszczam taką możliwość, że nie zawsze da radę poprzestawiać meble, albo dorobić półki, żeby stworzyć kotu dobre warunki.
Mnie na przykład marzy się taki koci raj jak widziałam na zdjęciach u Ciebie i u Dorszki, ale nie jest łatwo u mnie to zrealizować z uwagi na specyficzną architekturę salonu, no chyba, że zorganizowałabym im tę przestrzeń na wysokości od 3 do 4,8m, ale obawiam się, że przypłaciłabym to zdrowiem

oczywiście żartuję, nie zaryzykowałabym wpuszczenia kotów na takie wysokości i to na półki.
Z czasem - mam nadzieję, że niedługo - mam zamiar wyrzucić ten drapak (drugi zostanie, bo świetnie służy jako schodki na regały z książkami), a kupić drugi jakiś większy od Rufiego.
Czyli podsumowując - Mago, masz rację i zgadzam się z Tobą jeśli rozmawiamy o dużych brytkach. Zresztą o ile pamiętam też niedawno pisałam gdzieś, że Rufi i tylko Rufi. Tym razem oddałam się refleksji, bo mówimy o drapaku dla jednej, młodej kotki. O ile zdążyłam się zorientować, nie wszystkie brytyjskie kotki są bardzo duże (no i nie od razu się takie stają <mrgreen> ), wiele swoją wagą jest porównywalna z Kitunią, a koteczce o wadze Kituni taki drapak mógłby fajnie służyć i być ogromną frajdą, zanim Pańcia odłoży na Rufiego.