Forum czytam od niepamiętnych czasów i nareszcie, po latach marzeń o brytolu, mogę się pochwalić własnym kociakiem <zakochana>
Gigi niedawno skończył 4 miesiące. Jest z nami dopiero od 2 tygodni a już stał się najważniejszym członkiem rodziny.
O kocie tej rasy marzyłam od dawien dawna. Zawsze miał być czarno-srebrnym, klasycznie pręgowanym tabby, lecz kiedy w końcu zapadła decyzja - kupujemy, okazało się, że w hodowli zajmującej się "tygryskami" przyszło na świat takie oto czarne dymne diablątko. Zakochaliśmy się od pierwszego wejrzenia i wyruszyliśmy w podróż po naszego pierwszego kota.
Gigi, niekiedy zwany też Małym Głodem, zaaklimatyzował się u nas błyskawicznie. Imię otrzymał po moim ulubionym snowboardziście, jako że pobyt w naszym domu rozpoczął od wspinaczki na stojące w kącie deski snowboardowe. Jest kochanym koto-misiem, niezwykle odważnym, uczuciowym i dobrze wychowanym. Nie wyobrażamy sobie już bez niego życia.
Kilka fotek naszego przyjaciela




