Bentley - niebieski brytyjczyk
- Anka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1523
- Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Poznań
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
niech będzie <diabeł> 
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Trzymaj się Bentleyku na tym przeglądzie 
- jasminka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3011
- Rejestracja: 28 sty 2010, 10:00
- Płeć: kobieta
- Skąd: Śląsk
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
<ok> ale jestem pewna że kocik zdrowy :-)
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Bentley ma serce jak dzwon <mrgreen> !
Powiem Wam, że pierwszy raz Bentley u weterynarza był tak grzeczny, aż trudno było uwierzyć. Przypominam, że piszę o kocie, u którego pobieranie krwi musi być wykonane przy lekkiej narkozie, bo inaczej bardzo się stresuje i nikt nie jest w stanie go utrzymać, a próbowało kilku weterynarzy.
Pani doktor Garncarz ma fantastyczne podejście do zwierząt, jest bardzo spokojną i ciepłą osobą. Po wejściu do gabinetu otworzyłam transporter, a Bentley po chwili z niego wyszedł i zaczął zwiedzać gabinet, podszedł do Pani doktor i jej asystentki, dał się pogłaskać.
Stół nie jest typowy jak u weterynarza, bo nie był to ten metalowy i śliski, który zawsze przeraża Bentleya i jak najszybciej próbuje z niego zejść. Stół wyłożony jest gumową matą z wypustkami, przez co zwierzę stojąc czuje się stabilnie i się nie ślizga.
Bentley dał się spokojnie postawić na stole, Pani doktor zrobiła dla niego kulki z papieru i chwilę się pobawiła <lol> (rano na wszelki wypadek obcięłam mu pazury) . Okazało się, że Bentley ma tyle futra, że trzeba go trochę podgolić, dźwięk maszynki Bentleya trochę zaniepokoił, ale po minucie od włączenia przyzwyczaił się na tyle do jej dźwięku, że dał się bez problemu z obu stron trochę podgolić.
Przez całe badanie, tj. najpierw z jednej strony, a później z drugiej stał spokojnie, musiałam mu pupę podtrzymywać, aby nie usiadł. Próbował wylizywać żel z urządzenia <lol> i był tak grzeczny i spokojny, aż w końcu odetchnęłam. Badanie trwało max. 15 minut, ale w gabinecie łącznie byliśmy ok. 40 minut.
Po badaniu Bentley zszedł ze stołu i położył się na środku gabinetu. Wizytę uważamy za udaną i bardzo się cieszę, że Bentley tak dobrze ją zniósł. Mam bardzo dzielnego kocurka!
Z całego serca polecam Panią doktor, słyszałam o niej tylko dobre opinie, ja jestem po prostu zachwycona!
Powiem Wam, że pierwszy raz Bentley u weterynarza był tak grzeczny, aż trudno było uwierzyć. Przypominam, że piszę o kocie, u którego pobieranie krwi musi być wykonane przy lekkiej narkozie, bo inaczej bardzo się stresuje i nikt nie jest w stanie go utrzymać, a próbowało kilku weterynarzy.
Pani doktor Garncarz ma fantastyczne podejście do zwierząt, jest bardzo spokojną i ciepłą osobą. Po wejściu do gabinetu otworzyłam transporter, a Bentley po chwili z niego wyszedł i zaczął zwiedzać gabinet, podszedł do Pani doktor i jej asystentki, dał się pogłaskać.
Stół nie jest typowy jak u weterynarza, bo nie był to ten metalowy i śliski, który zawsze przeraża Bentleya i jak najszybciej próbuje z niego zejść. Stół wyłożony jest gumową matą z wypustkami, przez co zwierzę stojąc czuje się stabilnie i się nie ślizga.
Bentley dał się spokojnie postawić na stole, Pani doktor zrobiła dla niego kulki z papieru i chwilę się pobawiła <lol> (rano na wszelki wypadek obcięłam mu pazury) . Okazało się, że Bentley ma tyle futra, że trzeba go trochę podgolić, dźwięk maszynki Bentleya trochę zaniepokoił, ale po minucie od włączenia przyzwyczaił się na tyle do jej dźwięku, że dał się bez problemu z obu stron trochę podgolić.
Przez całe badanie, tj. najpierw z jednej strony, a później z drugiej stał spokojnie, musiałam mu pupę podtrzymywać, aby nie usiadł. Próbował wylizywać żel z urządzenia <lol> i był tak grzeczny i spokojny, aż w końcu odetchnęłam. Badanie trwało max. 15 minut, ale w gabinecie łącznie byliśmy ok. 40 minut.
Po badaniu Bentley zszedł ze stołu i położył się na środku gabinetu. Wizytę uważamy za udaną i bardzo się cieszę, że Bentley tak dobrze ją zniósł. Mam bardzo dzielnego kocurka!
Z całego serca polecam Panią doktor, słyszałam o niej tylko dobre opinie, ja jestem po prostu zachwycona!
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Lenko, super
Bentleyku, zuch nad zuchy z ciebie

Bentleyku, zuch nad zuchy z ciebie
- Ula
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 814
- Rejestracja: 26 mar 2009, 22:10
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Cieszę się z Wami 
- elwiska3
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5444
- Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dąbrowa Górnicza
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Bentleyku bardzo się cieszę
dostałeś jakiś prezent za grzeczność <oops> ?
dostałeś jakiś prezent za grzeczność <oops> ?
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Tak, dotrą do nas dziś krewetki Thrive <lol> . Dodatkowo zaczęły do nas przylatywać sikorki na balkon <tańczy> i jedzą kulki z ziaren, które zawiesiłam na szczebelkach balkonu.elwiska3 pisze:dostałeś jakiś prezent za grzeczność <oops> ?
- elwiska3
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5444
- Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dąbrowa Górnicza
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Bentley wybiera Brytyjczyka na czerwonym tle <mrgreen> <lol> !
