Lucek, Leoś i Jadwinia

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: margita »

ależ ona piękna ... <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>

mała spryciulka ... nikt jej pod ogonek zaglądać nie będzie ... <lol>

dalej kciuki zaciskam ... <ok>
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: asiak »

Jadwiniu, ciocia dalej zaciska bardzo mocno <ok> za twoje zdrówko <ok>
:kotek: :kotek: :kotek:
Awatar użytkownika
Molly
Posty: 2210
Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: Molly »

Co ja czytam :-o
Zdrówka Jadwiniu :kotek:
Nie przysparzaj dobrym ludziom zmartwień , noooo kiciaaaa
Hann dużo spokoju i oczekuję jak i wszyscy coraz lepszych wieści :-)
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: yamaha »

Héhéhéhé <lol> mala spryciula z tej Jadwini !
Àle moze jakos w koncu Ci sie uda, a jak nie, to niech wet pobiera z pecherza ;-))
Aga L.
Agilisowy Rezydent
Posty: 1322
Rejestracja: 08 gru 2012, 18:21
Płeć: Kobieta
Skąd: Kraków

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: Aga L. »

Hann, może przegapiłaś wsród wielu postów moją radę ale powtórzę: mieliśmy taki sam problem z sikaniem jednego z kotów i lekarz też nie umiał sobie poradzić. Za to w innej lecznicy zostawiłam Tytusa, dali mu leki moczopędne, zamknęli w swoim kontenerku i tam im się wysikał, po 2 godzinach problem pobrania moczu był rozwązany. A Tytusowi żadna krzywda sie nie stała, już jest zdiagnzowany i leczony.
kotku
Posty: 4225
Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: kotku »

Oj to macie przygody... :mimbla:
Jadwinia śliczna i trzyma klasę pomimo swoich dolegliwości <zakochana>
Ale może faktycznie, jak są takie trudności, zastanowić się nad pobraniem moczu z pęcherza czy coś.
Ja nie jestem specjalistą, no, ale wiadomo. Trzeba siuśki zbadać. Kciuki trzymam cały czas <ok>
Awatar użytkownika
Ekaterina
Posty: 685
Rejestracja: 25 gru 2012, 20:47
Płeć: kobieta
Skąd: Drezdenko

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: Ekaterina »

Piękna jest Jadwinia <serce>
Awatar użytkownika
Hann
Posty: 1634
Rejestracja: 11 paź 2011, 14:15
Płeć: K
Skąd: Warszawa

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: Hann »

Aga L. pisze:Hann, może przegapiłaś wsród wielu postów moją radę ale powtórzę: mieliśmy taki sam problem z sikaniem jednego z kotów i lekarz też nie umiał sobie poradzić. Za to w innej lecznicy zostawiłam Tytusa, dali mu leki moczopędne, zamknęli w swoim kontenerku i tam im się wysikał, po 2 godzinach problem pobrania moczu był rozwązany. A Tytusowi żadna krzywda sie nie stała, już jest zdiagnzowany i leczony.
Nie przegapiłam, wszystko co piszecie bardzo uważnie czytam i biorę do serca :) Pytałam o to w luxvet'cie, nie stosują takiej metody. W wyjątkowych sytuacjach pobierają mocz z pęcherza, ale na to się nie zdecyduję. Jeśli dr Marciński będzie w stanie rozpoznać zapalenie pęcherza na usg, nie ma po co męczyć Jadwini. Tym bardziej że ma się dobrze i wygląda na to, że czekanie na wtorek w niczym jej nie szkodzi. Teraz poluje na biedronki na tarasie. Jakaś plaga tych małych stworzonek na nas spadła. Strasznie działają Jadwidze na nerwy <mrgreen>
Awatar użytkownika
Agnes
Posty: 4906
Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: Agnes »

Widze, że Jadwinia sprytna jak Bahir moich rodziców. Mama uparcie próbowała złapać siusiu, ale on jak tylko zaczęła majstrować mu przy ogonie, w nogi ;-)) jednak w koncu sie udało :-) czego i Wam życze! kciuki dalej zaciśnięte :ok: a zdjęcia... ahhh <zakochana> cóż ja moge rzec... cud, miódm malina... piękna Jadwinia <serce> <zakochana> <serce>
Awatar użytkownika
iwus
Posty: 697
Rejestracja: 21 sie 2013, 22:12
Płeć: kobieta
Skąd: Oleśnica

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: iwus »

Jadwinia to cud, miód i malina <zakochana> <zakochana> <zakochana> Oby udało się te siuśki złapać i zdiagnozować kotunię. Kciuki trzymam <ok> <ok> <ok>
Zablokowany